W hołdzie jaskółce uwięzionej w katedrze

4.09.2026 r.

Trasa wycieczki 308: Kielce – Zagnańsk – Samsonów – Kołomań – Długojów – Serbinów – Kobylaki – Przyjmo – Bobrza – Porzecze – Szczukowice – Szczukowskie Górki – Kielce Dystans 70 km [15579], rozpoczęło wycieczkę 12 osób, ukończyło 7 osób. Wycieczkę prowadził Leszek.

W dniu wycieczki przypada Światowy Dzień Zwierząt ustanowiony we Florencji w 1931r. Data nawiązuje do św. Franciszka z Asyżu, wspominanego w kościele powszechnym 4. października. Szkoda, że uczestnicy konwencji nie znali poruszającej piosenki Stana Borysa, mogliby ją ustanowić protest songiem wszystkich zwierząt.

Skoro już kalendarz zsynchronizował naszą wycieczkę z Dniem Zwierząt, warto zwrócić uwagę na kilka kwestii. Spośród wszystkich obiektów, dzikie zwierzęta z perspektywy rowerowego siodełka obserwować najtrudniej. Ponadto, czy ktoś widział ostatnio choćby wróbelka ćwirka kąpiącego się w kurzu na wiejskiej drodze? Gdzie ma się kąpać ćwirek jak kurzu na asfalcie brak. Jak się ma gnieździć, skoro strzechy znikły, a szpary w budynkach nie uświadczysz, bo wszystko betonem zalane. A czajki, których na Ponidziu ongiś było tyle, co gawronów podczas orki – co się z nimi stało? Nie przyleciały, bo kiedyś mogły moczyć swoje szczudłowate nóżki na podmokłych łąkach, a teraz nawet na Ponidziu gumiaki niepotrzebne.

Przejechaliśmy dzisiaj przez kilkanaście wsi i wszędzie cisza – ryczenia, beczenia, kwiku, piania, gęgania, gdakania, rżenia czy kwakania nie słychać, bo w sztucznych sadzawkach pływają plastikowe kaczki… Jaskółczy szczebiot latem sczezł wraz z muchami, które się wyniosły ze sterylnych podwórek. Wieś jest niema bo, nomen omen, zwierząt na wsi nie ma. Nawet psy nie hałasują, bo teraz o kundelka trudno, a rasowym szczekać się nie chce.

Również i dzikich zwierzaków widzieliśmy niewiele, pewnie dlatego, że z lasu i z pola wszystkie do miasta ciągną, a te które pozostały, robią za celebrytów i mają fankluby w Internecie.

Gosi jednak się udało! Już na początku wycieczki miała bliskie spotkanie z wiewiórką. Nie wiadomo tylko czy ją do dzikich zwierząt można zaliczyć, ponieważ pozowała do zdjęcia niczym Naomi Campbell. Większość uczestników wycieczki przez siedem godzin żadnego żyjątka nie widziała. Pewnie mają nastawioną recepcję wyłącznie na grubego zwierza. Chyba na bardzo grubego, bo koni w Samsonowie też nie dostrzegli…

Wszystkim zwierzakom – małym i dużym, nie wyłączając żuka gnojarza, składamy życzenia wraz z wierszykiem Hanny Łochockiej “O wróbelku Elemelku…” Pozdrawiam również wronę, która wczoraj zmagała się z włoskim orzechem przed kościołem w Szydłowie, jako że i ona jest bohaterką tego uroczego wierszyka.

Dla porządku przypomnę, że 4 kwietnia – Światowy Dzień Zwierząt Bezdomnych, w przyszłym roku również wypada w dniu niedzielnej wycieczki.

Tekst M.S., foto Jola oraz Gosia.


Słowo tygodnia – ANTROPOCENTRYZM – to sytuacja gdy wszelkie zjawiska ocenia się przez pryzmat ludzkich potrzeb i możliwości poznawczych. Dziennikarz pyta eksperta: Czego dziki nie powinny robić w mieście? (sic!) (Tok FM, 27.09.2026. godz 8.30). Odp. Redakcji: nie powinny robić rzeczy niezgodnych z prawem. Dotyczy to także dzików, które nie znają kodeksu wykroczeń, bowiem nieznajomość prawa nie chroni przed odpowiedzialnością… Z okazji święta zwierząt pozdrawiamy wszystkie dziki, które odebrały dobre wychowanie i wiedzą jak się w mieście zachować…

Dodaj komentarz