Ruch jest wszystkim, cel jest niczym

31.05.2026 r.

Trasa wycieczki 289: Kielce – Bukówka – Suków – Suków Modrzewie – Kaczyn – Borków – Trzemosna – rez. Białe Ługi – Słopiec – Kranów – Niestachów – Cedzyna – Kielce. Dystans 57km [14470], wzięło udział 12 osób. Wycieczkę prowadził Leszek.

Wycieczkę rozpoczęliśmy spotkaniem z reporterami TVP 3 Kielce, była sesja fotograficzna oraz miłe rozmowy – publicity się zawsze przyda.

Przywołałem w tytule maksymę Berenstejna*, ponieważ oprócz pokonywania określonego dystansu, mamy pewien kłopot z ustalaniem innych celów naszych rowerowych wycieczek. Zwykle bowiem wspomniane wyjazdy mają dwa etapy: oddalanie oraz powrót do miejsca zamieszkania. Miejsca, gdzie wyjazd zamienia się w powrót, są z reguły przypadkowe i rzadko stanowią cel wycieczki. Ich wybór wynika z decyzji: tu należy zawrócić, żeby się za daleko nie oddalić.

Pożegnanie tegorocznego maja odbyło się w nieco innym stylu. Leszek za punkt docelowy obrał Białe Ługi. Przepraszamy prowadzącego, że odchudziliśmy nieco główny peleton w Borkowie.

* Eduard Bernstein (1850-1932) – niemiecki myśliciel i działacz polityczny (1850-1932).

Tekst M.S., foto Gosia.


Słowa tygodnia INSAJDER, DISAJDER – Niniejszą wycieczkę prowadziły dwie osoby. Sławek prowadził w sensie fizycznym, bo jechał pierwszy, natomiast Leszek, chociaż jechał ostatni, też prowadził, ponieważ jako insajder wiedział gdzie mamy jechać, a jako disajder decydował aby tam jechać gdzie zamierzał.

Majowe wycieczki wotywne

23.05.2026 r.

Trasa wycieczki 287 Kielce – Kaczyn – Borków – Kielce. Dystans 20 km [14361], wzięło udział 7 osób, wycieczkę prowadził ks. biskup.

Wypada odnotować, że wczoraj, czyli jak co roku w okolicach urodzin śp. Jana Pawła II, odbyła się Majówka Rowerowa z ks. biskupem Marianem Florczykiem. (Dziękuję Ani, że mi przypomniała o tym wpisie) W tym roku to już 20. majówka. “Kigari” z tego co policzyliśmy reprezentowało 7 osób. Coraz więcej rodzin z dziećmi, dla części to być może na rowerze jedyny raz w roku. Nikt się nie wywrócił, nikt nikogo nie najechał – żyjemy w coraz lepszym rowerowym świecie. Podziękowania dla ks. biskupa za inicjatywę.

Nie wszyscy lubią imprezy masowe, zwłaszcza rowerowe. Jednak każda taka wycieczka to przyjemne przeżycie jeśli nie metafizyczne, to przynajmniej fizyczne.


24.05.2026 r.

Trasa wycieczki 288: Kielce – Szewce – Zelejowa – Chęciny – Podzamcze Chęcińskie – Starochęciny – Lipowica – Wola Murowana – Słowik – Kielce. Dystans 52 km [14413], wzięło udział 14 osób Wycieczkę prowadziła Ania.

Ostatnia rowerowa niedziela była jak zwykle imprezą kameralną, choć 14 osób to w naszej skali chmara ludzi. Nic dziwnego, pogoda obdzieliła uczestników dobrym nastrojem z rogu wiosennej obfitości. Przeżyliśmy w Podzamczu Chęcińskim rekonstrukcję wojennego epizodu z okresu Potopu Szwedzkiego tzw. Bitwy o Dwór Starostów Chęcińskich. Dobrze zainscenizowany siedemnastowieczny teatr wojenny, przez grupy rekonstrukcyjne z całego kraju. Huki armatnie trochę przepłoszyły miejscowe ptactwo, lecz w ciągu dwu dni, przy tej temperaturze chyba jaj nie przeziębią. Zresztą, po każdej bitwie straty są nieuniknione.

W lipowickiej wiacie w dalszym ciągu rezyduje nasza Marzanna, której oszczędziliśmy topielczego losu w marcu br. Do tej pory nikt jej nie zrobił krzywdy. Może dlatego, że kamera z pobliskiego słupa patrzy jej w oczy, a może z innych powodów. Choć urodą nie grzeszy, to jednak już w internecie gwiazdorzy.

Ponadto nie sposób nie zauważyć, że Jarek doposażył swój rower w kolejne urządzenia niezbędne. Jeszcze tylko kamery cofania i można ruszać…

Basi życzymy wyleczenia kontuzji i szybkiego dołączenia do peletonu. W związku z zaistniałą sytuacją przyznajemy miesięczne zwolnienie z szarlotkowych aktywności, z możliwością jego przedłużenia o kolejny tydzień.

Całą pogodę ducha, którą wygenerowaliśmy podczas tej wycieczki, ofiarujemy naszym MAMOM na trzy dni przed ich świętem, ponieważ niektórym z nich trzeba już przesyłać dobre słowa poza ziemski horyzont, a przecież nikt nie wie jak to daleko…

Tekst: M.S., foto Jola i Gosia


Słowo tygodnia – EXPLICITE, IMPLICITE– Rozmowa dziennikarza z politykiem.

Polityk: „Konstytucja RP art. 18 – Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką RP.

Dziennikarz: „Z tego nie wynika, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, potwierdza to wielu prawników, ponieważ ustawodawca nie wyraził tego wprost. (czyli explicite przyp. M.S.)

Komentarz M.S.: Skoro „nie wynika”, to znaczy, że podlega ochronie tylko małżeństwo rozumiane jako związek kobiety i mężczyzny, a inne domniemane typy małżeństw nie są objęte ochroną, a to znaczy, że art. 18 jest sprzeczny z art. 32 p.1,2., który stanowi:

1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

W demokratycznym państwie, taka dyskryminacja zapisana w konstytucji byłaby kuriozalna! Twórcy konstytucji nie wspomnieli o innych typach małżeństw nie z powodu dyskryminacji, tylko dlatego, że uznali za małżeństwo jedynie związek kobiety i mężczyzny. (implicite przyp. M.S.)

Uwagi: Żeby coś z czegoś wywieść, potrzeba odrobinę logiki oraz trochę namysłu. (M.S.)

W stronę wycieczek wieloświątecznych

17.05.2026 r.

Trasa wycieczki 286: Kielce – Dyminy – Bilcza – Piaseczna Górka – Kuby Młyny – Marzysz – Suków Modrzewie – Suków – Suków Borki – Kleckie – Bukówka – Kielce. Dystans 40 km [14341], wzięło udział 6 osób. Wycieczkę prowadził Leszek.

Chłodno – deszczową pogodę Pankracego oraz jego kompanów, nieco odmienił bezdeszczowy Sławomir. Sławomirowie tak widać mają, bo ten, którego znamy, to również człowiek pogodny i kaprysi wyłącznie jak jedzie po błocie. W naszym Towarzystwie pogoda atmosferyczna oraz pogoda ducha pozostają w homeostazie. Jeśli ta pierwsza kiepska, to uruchamiamy zasoby kompensacyjne. Dobrze temu służy tzw. „świętowanie z okazji”. Wprawdzie większość wycieczek odbywamy w dzień świąteczny, lecz świąteczność niedzielna blaknie, tracąc wyjątkowość przez to, że zawsze jest niedzielna. Dlatego podczas ostatniej wycieczki skorzystaliśmy z przywoływanych wcześniej tzw. świąt nietypowych. Dzisiaj bowiem przypada Światowy Dzień Pieczenia, promujący domowe pieczenie jako sposób na redukcję stresu. Zapewne z tego powodu zaprzyjaźniona drożdżówka wydała przyjęcie pod wiatą w Bilczy, na cześć piankowych szarlotek, dojrzewających pierników, rocznicowych tortów oraz innych specjałów, które podczas wycieczek uszlachetniają nasze kubki smakowe. Carlo Rossi oraz ptysie Doroty w Kubach Młynach, dokończyły świątecznego dzieła. Pozdrawiamy wszystkich piekących i życzymy wstawiennictwa św. Klemensa patrona cukierników. Oczywiście nie zawsze ten typ wspomagania świąteczności się sprawdza, bo choćby przypadający w następną niedzielę Dzień Ślimaka wypadałoby uczcić wolną jazdą, a to dla rowerowych hartów trudne wyzwanie. Podobnie ostatnią wycieczkę maja trzeba będzie świętować w innej formule, jako że Światowy Dzień Bez Majtek stoi w ostrej kolizji z rowerowym siodełkiem…

Wspomniane uroczystości, chociaż podniosłe, nie przyćmiły jednak urody żółto-zielonych dywanów utkanych przez mchy kolonizujące betonowe drogi na terenie Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w likwidacji w Bilczy. (dziękuję Rysiowi za korektę). Wypatrzył je ongiś Sławek, który, trzeba przyznać, posiada instynkt odkrywcy.

Tekst M.S.

Słowo tygodnia – TAUTOLOGIA – Autor “Innego Świata” Gustaw Herling Grudziński, wg relacji swego ojca Jakuba, urodził się w Skrzelczycach, natomiast pisarz utrzymywał, że urodził się w Kielcach. To jest przykład gdzie, mówiąc językiem masło – maślanym, nic nie jest pewne na pewno.

O fobiach i świeżej zieleni

Wycieczka 10.05.2026r.

Trasa wycieczki 285: Kielce – Gruchawka wiata – Kostomłoty – Ciosowa – Bobrza wiata – Porzecze – Brynica – Szczukowskie Górki – Kielce. Dystans 55km [14301], wzięło udział 12 osób. Wycieczkę prowadziła Ania.

Jest w tym jakiś zamysł niebiański, że w najpiękniejszym miesiącu wypada aż sześć wycieczek rowerowych. Dla wątpiących w niebiańską sprawczość to zapewne zbieg okoliczności.

Skądinąd dobrze się stało, ponieważ majowe wycieczki to obcowanie ze świeżą zielenią, która z roku na rok coraz krócej jest świeża. W dodatku dzisiaj solenizant Stasiu ozdobił wiosenny nastrój kadarkowym przyjęciem, a piankowo – jabłeczny przekładaniec Basi i donacja winna Rysia dopełniły dzieła. Zatem trudno orzec czy wymienione atrakcje były dodatkiem do wiosennej zieleni, a może ona sama była tłem dla niezielonych atrakcji.

Mimo że dopiero dzisiejsza niedziela buchnęła prawdziwą wiosną, to jednak nie nadużywaliśmy leśnych traktów z nieoczywistego powodu. Mianowicie, badania międzynarodowego zespołu naukowców opublikowane na łamach People and Nature sugerują, że ptaki miejskie w Europie reagują większym lękiem i częściej uciekają przed kobietami niż przed mężczyznami. Nie ma pewności czy dotyczy to również ptactwa pozamiejskiego. Nawiasem mówiąc, wierzyć się nie chce aby tak pogodnie usposobione kobiety jak nasze koleżanki mogły budzić ptasie lęki. Zamierzamy jednak to sprawdzić poza okresem lęgowym. Swoją drogą, jest to jakieś pocieszenie dla gynofobów, że nie tylko oni boją się kobiet…

Z lękiem przed kobietami koresponduje w jakimś sensie obchodzony właśnie dzisiaj Międzynarodowy Dzień Zołzy. Jaka to ulga, że nie musieliśmy z tej okazji składać życzeń żadnej z naszych koleżanek…

Tekst M.S.

Słowo tygodnia: EKSPLIKACJA, czyli wyjaśnienie. Minister aktywów państwowych nie wiedział ile jest 7×8. Wyjaśniamy, minister jest doktorem habilitowanym nauk społecznych, a nie nauk matematycznych. Ponadto tabliczka mnożenia to trudna rzecz, dlatego rozgryzamy jej tajniki już od drugiej klasy. Z kolei b. minister nauki utrzymuje, że Polska nie jest republiką i słusznie, teraz może mówić co wie, bo już nie jest ministrem. Mamy nadzieję, że te wyjaśnienia położą kres wyśmiewaniu nieuctwa.

Siła termorecepcji

3.05.2026 r.

Trasa wycieczki 284: Kielce – Mójcza – Suków – Słopiec – Borków – Trzemosna – wiata Murawin – Szczecno – Komórki – Skrzelczyce – Radomice – Łabędziów – Bieleckie Młyny – Bilcza – Kielce. Dystans 67km [14246] , wzięło udział 8 osób. Wycieczkę prowadził Stasiu.

Czytam z zainteresowaniem relacje z wyjazdów rowerowych Andrzeja, które oprócz walorów historycznych, mają i tę zaletę, że stanowią rzetelny materiał do przygotowywania wycieczek. Z moich sprawozdań rowerowych nie dało by się ulepić nawet wycieczki krajoznawczej do Cedzyny… Cóż poradzić, skoro wszelkie próby chłodnego opisu skręcają mimo woli w stronę quasifelietonów. W przypadku ostatniej wycieczki też nie było inaczej, tym bardziej że to pierwsza w tym roku ciepła niedziela. Zatem temperatura niemal bez reszty zdominowała nasze zmysły. Ten szczególny błogostan wszechogarniającego ciepła, gdy organizm pamięta jeszcze wietrzne chłody, nie sposób przelicytować, żadnym innym doznaniem. Nie bez powodu specjaliści nazywają takie odczucia termorecepcją, kwalifikując je do grupy najważniejszych ludzkich zmysłów. Słoneczne kości – znana metafora zdrowych i mocnych kości wspieranych przez witaminę D, to pożyteczny dodatek do owych gorących przeżyć.

Dziękujemy prowadzącemu wycieczkę, ponieważ dobrze zarządzał pogodą, oferując nam odrobinę chłodu pod wiatą Murawin czy w Bilczy. Dziękujemy Państwu Dobrodziejom A, B, M. Bywalcy bez trudu przypiszą makowiec, szarlotkę oraz płyn rozgrzewająco – chłodzący wymienionym osobom.

Tekst M.S., foto Ania


Słowo tygodnia: LAPSUS – Młody dziennikarz rozprawiający o prawach fizyki zakończył swoją audycję mocnym akcentem spowalniając tysiąc razy prędkość światła.[ Radio TOK FM 19.04.2026 godz. 7.50]. Tak się dzieje, gdy wiedza słabo się wdrukuje w pamięć… Swoją drogą audycja bardzo pożyteczna, a pomyłka przez nieuwagę każdemu może się zdarzyć.

Niech się święci Święto Pracy.

1.05.2026 r.

Trasa wycieczki 283: Kielce – Marzysz- Kielce. Dystans 42 km [14246], wzięło udział 8 osób. Wycieczkę prowadziła Ania.

To bodaj nasza trzecia wycieczka pierwszomajowa – wszystkie prowadzone przez Anię. Poprzednie miały charakter rekreacyjny. To dziwne, że Święto Pracy jest dniem wolnym od pracy. To by znaczyło, że unikamy czegoś co świętujemy. To jakby nie przymierzając, Święto Kobiet bez kobiet. Dlatego propozycję naszej koleżanki oferującą nam pracę w dniu 1 maja uznaliśmy za bardzo sensowną. Należy przyznać, że Renatka jest równie dobrym pracodawcą jak ongiś szefową naszego klubu rowerowego. Pracowaliśmy na poddaszu, zatem zadanie zostało wykonane na wysokim poziomie… Jeśli do tego dodać przyjemnie spędzony czas, to częstochowskim rymem wnioskujemy do Renaty… o stałe etaty…

Tekst M.S., fot. Marek


Słowo tygodnia: PRZEKAZ DNIA – informacja opakowana w narrację, rozgłaszana przez REPETYTORA, czyli powtarzacza, który nie umie lub nie chce jej rozpakować. (def.wł.)