Korzystaj z dnia

13.0.9.2026 r.

Trasa wycieczki

Wprawdzie idzie ku jesieni, lecz słoneczniki w Sukowie Babie jeszcze żwawo kręcą głowami podążając za słońcem. Jednak i one niedługo pochylą oblicza, kłaniając się jesieni. Podobnie tylko patrzeć jak astry, jeżówki czy aksamitki w przydomowych ogródkach będą wołać w swoim fitojęzyku – “więcej swiatła”. Pewnie jednak przeczuwają, podobnie jak wielki Goethe, że więcej światła nie będzie. Za dziesięć dni bowiem równonoc, co mniej więcej znaczy, że jaśniej i cieplej już było.

Póki co, lato w formie – jeszcze słonecznie, ciągle sucho, spore zasoby letniego ciepła. Korzystaliśmy z tego przez 85 km, zanurzeni w tej wyśmienitej pogodzie. Nie było chętnych do odwiedzenia zabytkowego dębu nieopodal wiaty Murawin. Może dlatego, że to jest pora gdy już nikt nie szuka cienia…

Dziękujemy Leszkowi za słoneczną wycieczkę oraz za to, że wreszcie załatwił ten asfalt przez Kleckie….

Na fotografii poniżej po mojej lewej – pełnia pięknego lata…

Tekst M.S., foto dwie Małgosie, trasa przejazdu Jarek.


Słowo tygodnia MASKULATYWY, czyli męskie formy rzeczowników. Podążając za feminatywną modą proponujemy: skoro ta prokuratorka – ten prokurator, to ta sędzia – ten sędź. Tym sposobem od dzisiaj sędziego sędziem nazywać będziem…

Dodaj komentarz