Wycieczka niemal imieninowa A.D. 2026 A.D.

26.07.2026 r.

Tak się jakoś dzieje, że sekularyzacyjny trend nieubłaganie eliminuje z życia społecznego imieniny na rzecz urodzin. Mimo urodzinowej mody, przypadające w dniu wycieczki imieniny Anny, trzymają się mocno. Zapewne dlatego, że ten dzień świętuje w Polsce ponad milion solenizantek! Ponad milion, ponieważ to piękne imię dla pięknych kobiet. Natomiast świętowanie urodzin jest mało roztropne, zwłaszcza w przypadku kobiet, prowokuje bowiem do niezbyt taktownych pytań. Może się również zdarzyć najgorsze, gdy zaproszone na urodziny rówieśnice wyglądają młodziej od solenizantki*.

Dobrze los zrządził, że mamy w swoim gronie chociaż jedną Anię. Świętowaliśmy z Nią już niejednokrotnie, żeby tylko wspomnieć imieninową imprezę pod wiatą na Stadionie, czy dwa lata wcześniej w Bobrzy. Imprezowaliśmy z reguły tuż po lub przed datą imienin ponieważ, co zrozumiałe, dzień imienin solenizantka spędza w formule „Name day family”. Z tego też powodu próbowaliśmy świętować tegoroczną Annę bez Anny. Trzeba przyznać, że szło to jakoś niemrawo, choć kilka toastów niebieskim prezentem udało się wznieść.

Życzymy Ci Aniu dużo zdrowia i wielu przejechanych kilometrów w dotychczasowej formie, czyli na prawdziwym rowerze. Przesyłamy czternaście imieninowych buziaków + dwa extra od redakcji.

* Solenizant to ktoś kto ma danego dnia imieniny lub urodziny. Jubilat to osoba obchodząca jubileusz, czyli ważną, okrągłą rocznicę urodzin, pracy, ślubu itp. (Wg prof. Mirosława Bańko)

Tekst: M.S., foto Gosia.


Ilustrowane słowo tygodnia – INNOWACJA – innowacyjna forma schodów ruchomych. Uroczyście oddane do użytku w Kielcach przy ul. Szydłówek Górny. Podejrzewamy, że producentem jest firma z Kieleckiej Doliny Krzemowej przy ul Olszewskiego, ta od łazika marsjańskiego. Aż dziw bierze, że Ośrodek Europejskiej Agencji Kosmicznej nie został zlokalizowany w Kielcach.

Rowerowe noblesse oblige

19.07.2026 r.

Trasa wycieczki 297: Kielce – Tokarnia – Lipowica – Kielce. Dystans 57km [14861], wzięło udział 12 osób. Wycieczkę prowadził Leszek.

Nasz kolega, który notorycznie ściga się z prowadzącymi wycieczki, mimo woli dobrze się dzisiaj wpisał w ważne wydarzenie w historii światowego kolarstwa. Mianowicie w dniu wycieczki mijają 123 lata od zakończenia pierwszego, wieloetapowego wyścigu kolarskiego Tour de France. Z Trzech Wielkich, Tour de France jest najstarszy i najbardziej prestiżowy.

A skoro już o tym: odnotowujemy z satysfakcją, że również Kieleckie Towarzystwo Rowerowe “Kigari” jako kontynuator ŚKTK „Kigari”, wg Wikipedii, jest najstarszym klubem rowerowym w Kielcach. Pod względem prestiżu, jak sądzimy, ustępuje jedynie angielskiemu Pickwick Bicycle Club z 1870 roku. W naszym Towarzystwie, podobnie jak u Anglików, ustrój organizacyjny oparto na umowie gentelman’s agreement, gdzie opozycję „dozwolone – zabronione”, zastąpiliśmy „wypada – nie wypada”, a zamiast tzw. dobrych praktyk nasze funkcjonowanie regulują dobre obyczaje. Oczywiście na ewentualne odstępstwa od przyjętych zasad, jesteśmy gotowi reagować świętym oburzeniem pamiętając jednak, że drobne skandale nawet szacownym organizacjom dodają kolorytu.

Proszę wybaczyć jeśli w odbiorze sprawozdanie zbyt „odjechało” od meritum dzisiejszej wycieczki. To nie tylko przywara maluczkich. Nawet wielki Marcel Proust gubił fabułę, niczym roztargniony okulary. Stąd Jego dzieło życia „W poszukiwaniu straconego czasu” powinien chyba nazwać „ W poszukiwaniu straconego wątku”.

Wracając do rzeczy: Wycieczka pod względem towarzyskim bardzo udana, zwłaszcza jak się jedzie obok Stajni. W aspekcie poznawczym ciągle jesteśmy na drodze do doskonałości. Zatrzymaliśmy się w Tokarni, żeby symbolicznie skorzystać z nieodpłatnego wejścia na teren skansenu, z okazji 50 – lecia tej szacownej instytucji. Symbolicznie, bo głównie po to, aby zjeść śniadanie. W Lipowicy pocieszaliśmy klubową Marzannę, wykazującą pierwsze symptomy depresji. Na szczęście Jurek sprawił, że podniosła głowę i śmiało patrzy w przyszłość…

Tekst M.S., foto Gosia


Słowo tygodnia BEZSENS – Podczas dyskusji o filmie w kontekście tegorocznego rozdania Oskarów, jedna z pań ekspertek postanowiła wziąć pewien problem na tapetę. To zaiste wyczyn wymagający nie lada umiejętności, aby problem przymocować do tapety. Szanowna ekspertko, szybko z tym do Księgi Rekordów Guinnessa! … Radio Tok FM 16.03.2026 godz. 14-16.

Moc wycieczkowego zewu

12.07.2026 r.

Pogoda pod psem, mżawka bez nadziei na poprawę, bo w górze stratus rozgościł się w najlepsze. Pozornie brak racjonalnego powodu by w takich warunkach wyjechać rowerem spod dachu. Skoro jednak ongiś jechaliśmy w pogodzie ducha w diabelskim upale czy oblepieni mokrym śniegiem, to kto by się obawiał delikatnej mżawki. W dodatku to kilka godzin swoistej mżawkoforezy za darmo.

Przyznaje, może ten motyw z nawilżaniem, zwłaszcza w przypadku męskiej części wycieczki, jest trochę naciągany.

Przyjmijmy zatem, że to zew wygnał nas dzisiaj z domu. Zew – tajemnicza siła – synteza wszystkich możliwych motywów.

Tekst M.S, foto Gosia


Słowo tygodnia: ŚCIEMA – Podczas telewizyjnych konferencji prasowych, wyraźnie słychać odpowiedzi, natomiast często nie słychać pytań. Odpowiedź bez pytania jest oświadczeniem, a dla słuchacza istotne jest to, by uzyskał informację zawartą w pytaniu. Jak nie słychać pytania, to każda odpowiedź jest dobra – i o to chyba chodzi organizującym konferencje. Ponadto jak słyszymy pytanie to wiemy, który dziennikarz to klakier, z kolei który pyta żeby zaatakować i wreszcie który pyta, żeby się czegoś dowiedzieć.

Szczególny debiut lipca

5.07.2026 r.

Trasa wycieczki:295 Kielce – Cedzyna – Leszczyny – Bęczków – Krajno – Górno – Daleszyce (wieża widokowa) – Brzechów – Niestachów – Radlin – Leszczyny – Cedzyna – Kielce. Dystans 50km [14754], wzięło udział 9 osób. Wycieczkę prowadziła Gosia.

Pierwsza niedziela lipca, w aspekcie pogody okazała się niezdecydowana. Niebo w ciemnym kolorze , a deszczu tyle co kot w Cedzynie przez chwilę napłakał. Lekiem na nudną aurę okazała się prowadząca wycieczkę, która z nieciekawej pogody oraz trasy znanej jak dziesięć złotych w papierku, zrobiła miłą wycieczkę, która mogłaby się udać nawet podczas lekkiego gradobicia z jedną błyskawicą bez grzmotu.

Tekst M.S.


Słowo tygodnia – BLE BLE BLE – Pani zapowiadająca pogodę w Radiu Kielce 4.07.2026. „Jakby podzielić Polskę na 4 części, to w tej części w prawym dolnym rogu nie będzie padać”. Nauczyciel przez kilka lat wychodził ze skóry, żeby tacy jak ta Pani przyswoili: północny zachód, północny wschód , południowy zachód, południowy wschód. Nadaremno…