Życzenia świąteczne

12.12.2021 r.

Trasa wycieczki: Szczegółowego przebiegu wycieczki nie podajemy, bo przecież każdy do Słopca drogę zna. Prowadzić chcieli wszyscy, lecz ten zaszczyt nie mógł przypaść nikomu innemu, tylko Leszkowi. Dystans ok. 30 km, wzięło udział 11 osób.

Ostatnia śliska niedziela postawiła w centrum uwagi problem tarcia. Dlatego pojechałem na zbiórkę głównie z ciekawości, kto się nie bał zmierzyć z jego niedostatkiem. Jedenaścioro uczestników dowiodło, że śliskość to żadna przeszkoda w rowerowym użytkowaniu zimy. Wycieczkę odbyłem wirtualnie, oddając się rozważaniom nad zagadnieniem, które wywołuje ostatnio spore tarcie o politycznej naturze. Rzecz mianowicie dotyczy dyskusji nad formą świątecznych życzeń.

Wydawać by się mogło, że składanie życzeń to prosta sprawa. Wystarczy jednak podzielić włos na dwoje, a uświadamiamy sobie, że sprawa prosta nie jest. Podchodząc do rzeczy analitycznie, zwykle do składania życzeń potrzebny jest powód, czyli okazja, podmiot składajacy życzenia oraz ich adresat. Dobrze jak życzeniom towarzyszą szczere intencje jednak, jak wiemy, to nie jest konieczne. Największy kłopot jest z okazją. Nie ma problemu jeśli adresatem życzeń jest konkretna osoba, bo w tym przypadku okazja jest jasno określona. Gorzej gdy przychodzi złożyć życzenia zróżnicowanej grupie ludzi np. społeczeństwu, zwanego obecnie publicznością. Przykładem są wiszące w Warszawie plakaty z życzeniami: “Każdemu, bez wyjątków, wszystkiego dobrego”, podpis pod życzeniami – Warszawa. Ośnieżone świerczki oraz ludzie na łyżwach śpieszący na wschód mogą sugerować, że to życzenia z okazji zimy, od Warszawy dla ludzkości całego świata. Autorzy tak przestrzegali lakonicznej konwencji plakatu, że nawet nie podali z jakiej okazji składają życzenia. Zatem to “bez wyjątków” też jest zbędne, bo skoro składają “każdemu” to znaczy bez wyjątków. Należy rozumieć, że mieszkańcom tropików również. Swoją drogą składanie życzeń np. Papuasom z okazji zimy wydaje się niemądre, zwłaszcza że nasza zima obchodzi ich tyle co Inuitów upały w Australii. Miały być życzenia, a wyszła za przeproszeniem… kiepska podróba Urbi et Orbi… Niech czytelnicy wybaczą autorowi sarkazm, lecz już się nie chce o tej ideologicznej nowomodzie gadać. Może jednak trzeba ludziom z Warszawskiego Ratusza przypomnieć, że procesy społeczne są jak dojrzewanie sera i nie warto ich na siłę przyspieszać, ponieważ zmieniają się w swoim tempie i bez pomocy ideonawiedzonych. Tak na marginesie – osiem gwiazdek widniejących na plakacie sugeruje, że te życzenia są chyba nie “każdemu”. Cóż – tyleż śmieszno co straszno.

Dlatego my – KTR “KIGARI” – bez owijania w polityczną bawełnę, nie bojąc się nazwać okazji po imieniu, czyli z okazji Świąt Bożego Narodzenia, życzymy Rowerowej Społeczności Kielc, aby rzeczona pasja przysparzała Wam dużo zdrowia i radości życia.

Tekst MS, foto Leszek

Dodaj komentarz