22.10.2023 r.
Trasa wycieczki: Kielce – Mójcza – Suków mordownia – Suków Borki – Bukówka – Kielce. Dystans 30km, wzięło udział 5 osób, czyli: Dorota, Gosia, Rysio, prowadzący wycieczkę Leszek oraz autor sprawozdania.
Rowerzyści podczas deszczu mają zwykle wszystko przeciwdeszczowe. Począwszy od nastroju, a na stroju kończąc. Ostatnia wycieczka była jedną z nielicznych, podczas której jesienną porą jechaliśmy w pełnej symbiozie z deszczową pogodą, w doskonałych prodeszczowych nastrojach. Podobnie nasze kurtki czy almawiwa** Gosi, choć nieprzemakalne, paradoksalnie w żadnym razie nie pełniły swojej przeciwdeszczowej funkcji, będąc jedynie wyrazem harmonii ubioru i aury. Byłoby bowiem czymś niemądrym by występować przeciw delikatnej mżawce, która się przydarzyła w końcu ciepłego października. Dlatego z pełną świadomością podjęliśmy mżawkowe wyzwanie. Stąd postój pod wiatą przystankową na Kleckiej, to bynajmniej nie ucieczka przed deszczem tylko wilgotne i miłe spotkanie towarzyskie…
Na domiar dobrego, Leszek poprowadził grupę przyjemną drogą przez Suków Borki, która dla większości z nas była terra incognita…

* produkt radosnego słowotwórstwa
** tu – peleryna (z godnie z: dzień bez przyswojenia nowego słowa, to dzień stracony)
Tekst MS, foto Gosia oraz Dorota.
