12.06.2022 r.
Trasa wycieczki: Kielce – Morawica – lotnisko Obice – kąpielisko Morawica – Kielce. Dystans 70 km, wzięło udział 15 osób. Wycieczkę prowadził Andrzej.

Wybraliśmy się na podkieleckie lotnisko w Obicach, wszak to początek sezonu urlopowego. Zawsze to taniej odlecieć z Obic niż z Balic. Przy obecnych cenach paliwa podróż do Krakowa jest równowarta pobytowi na Minorce w standardzie all inclusive. Okazało się jednak, że z Obic nie odlecimy z wielu powodów, a definitywnie dlatego, że spółkę “Port Lotniczy Kielce “ rozwiązano w roku 2019. Jedynymi którzy “odlecieli” to pomysłodawcy tego kuriozalnego przedsięwzięcia…
Najbardziej rozczarowany był chyba Rysio, bo zjawił się w hali obiecanych odlotów z pokaźnym sakwojażem…
Andrzej wiedział co robi, organizując wycieczkę “lotniczą” w porze wiosennego optymizmu. Gdyby tu trafić w listopadzie, to inwestycyjna bezmyślność w połączeniu z ponurą pogodą mogłyby poczynić nieodwracalne szkody mózgowe w obrębie ciała migdałowatego…
Aby jakoś zniwelować nieprzyjemne doznania towarzyszące irytacji, opuściliśmy to skądinąd malownicze miejsce. Planujemy tu wrócić, lecz poczekamy aż się trochę przewietrzy, ponieważ zbyt dużo samorządowej głupoty jeszcze się tu unosi w powietrzu…
Po drodze na kąpielisko, Andrzej “wyczaił” malownicze korytarze, a właściwie pieczołowicie wydeptane przez bobry, okrągłe tunele roślinne. Bobry, to bardzo pracowite zwierzęta o inżynierskich zdolnościach. Jeśli się już za coś wezmą to efekty zawsze zadziwiają. Tym razem połączyły stromym lądowym tunelem, strumień kopalnianych wód zrzutowych ze zbiornikiem w rejonie Chałupek. Być może jest to rodzaj swoistego bajpasu łączącego strumyk z wodami jeziorka. Andrzej podejrzewa, jak mniemam słusznie, że przy ujściu strumienia zamontowano kratę utrudniającą bobrom komunikację. Ten zmyślny bobrowy tunelik, to sposób radzenia sobie tych inteligentnych zwierzaków z hydrotechniczną zmorą nagminnego przegradzania wszystkiego w wodzie i na lądzie. Jeśli przyjąć, że powiązania między elementami są istotą systemów, to bobry chyba lepiej rozumieją jak funkcjonuje system przyrodniczy niż ci, którzy te więzi niszczą.
Szkoda, że większość wycieczkowiczów, skuszona plażowaniem, tego nie zobaczyła. Zachęcamy: przy drodze z Chałupek do Morawicy, przy czerwonej budce kilkadziesiąt metrów w prawo.

Tekst MS, foto Gosia, Dorota
