11.07.2021 r.

Wycieczka zgodnie z wcześniejszym planem była realizowana w dwu wariantach. Ogółem wzięło udział 18 osób. Wariant czerwony: główny prowadzący Marek. Dystans 66 km. Wariant różowy: począwszy od Górna siedmioosobowa grupa prowadzona przez Anię, wybrała krótszą trasę przez Cedzynę do Kielc. Dystans ok. 50 km.
Ostatnią, bardzo udaną wycieczkę odbyliśmy wykorzystując okno pogodowe między dwiema burzami, w umiarkowanej temperaturze, chłodzeni delikatnym zefirkiem.
Świętokrzyskie lato zdecydowanie się różni od przewidywalnych skwarów europejskiego południa, zakurzonej makii i słońca, które nie zna umiaru, przydając zmarszczek tamtejszym kobietom po krótkim czasie młodości…
Lubimy nasze lato – z rozedrganym powietrzem i feerią wszelkiego kwiecia w pełni letniej powabni. Wszystko w stanie niepokojącej, chwiejnej równowagi za sprawą słońca, które maluje tekstylnym dziewczynom paski i trójkąty a letnie znużenie zachęca by zażyć ochłody… Lato jest piękne również w kapryśnej odsłonie, gdy błękit nad Łysicą zmienia się w kumulusy i z upału wraca sinusojdą do leśnego chłodu, by znów zarzucić niebo cirrusem, zwiastując ciepłą odmianę…
U nas nawet letnia wichura bywa pożyteczna, w ostatni piątek podpowiedziała kieleckim urzędnikom, że czas się pozbyć starych wierzb nad Silnicą.

Tekst MS., foto: Ania, Dorota, Marek.
