Rowerem w Nowy Rok

1.01.2021 r.

Trasa wycieczki: okolice Kielc. Wycieczkę prowadził Andrzej. Wzięło udział 10 osób.

Trójtematyczna wycieczka zaprojektowana przez Andrzeja, dobrze zainaugurowała nowy rok rowerowy. Pierwszą część prowadzący nazwał „Historią zapisaną w bliznach ziemi”. Istotnie, trudno znaleźć miejsce bardziej okaleczone niemieckimi umocnieniami oraz pociskami Rosjan, niż to w rejonie rezerwatu Biesak. Pośrodku tego bezmiaru wojennych blizn, stoi skromny, drewniany krzyż. Jakby na przekór wszystkiemu, jest on upamiętnieniem szczęścia w nieszczęściu – wybuch miny, którą bawiły się dzieci, nie uczynił krzywdy żadnemu z nich. To ciekawe, że dzieje danego miejsca najlepiej go identyfikują na tle innych. Las jest wtedy niepodobny do lasu, pole do pola mimo, że fizycznie są takie same. Andrzej co i rusz odkrywa jakieś ciekawe rzeczy. Pozostaje mu życzyć, aby nie ustawał w rozpoznawaniu okolic, może kiedyś nadamy mu tytuł Wielkiego Eksploratora. W przyrodniczym etapie wycieczki wtoczyliśmy rowery na Grabinę aby podziwiać widoki. Wycieczka zakończyła się miniogniskiem. Dało się odczuć posylwestrowe przeinwestowanie uczestników w jedzeniu i piciu, ponieważ nikomu nie przeszkadzało, że zakończyliśmy imprezę o tzw. suchym pysku…

Rowerowa inauguracja nowego roku była bardzo udana, może też dlatego, że rozpoczęliśmy go z sakwami wypełnionymi pogodą ducha z minionego roku. A był to dla Towarzystwa dobry czas. Może się wydawać, że to obrazoburcza konstatacja, wszak pandemia, ograniczenia, obawy itd. Nie warto się jednak obrażać na rzeczywistość. Lepiej jakoś się w niej odnaleźć. Dlatego zgodnie z zaleceniami zawiesiliśmy aktywność wycieczkową na sześć tygodni, by później z rozwagą ją wznawiać. Dość powiedzieć, że w minionym roku wybraliśmy się na wspólne wycieczki rowerowe 46 razy. To dużo, jednak nie zamierzamy bić rekordów. Stąd na ewentualne pytania o plany na nadchodzący rok odpowiedź brzmi: nie mamy żadnych planów. Być może wszystkie wyjazdy skierujemy np. do Słopca albo zechcemy jeździć wyłączne wokół zalewu. Kto wie? Wszystko zależy od okoliczności oraz tego, co tam komu przyjdzie do głowy. Tak się bowiem jakoś składa, że styl lajtowy najlepiej nam służy. Oczywiście aktywność towarzyska zależy w dużej mierze od energii naszych liderów. To dobra okazja by im jeszcze raz podziękować za przygotowanie oraz prowadzenie wycieczek w ub. roku: Ani (5), Andrzejowi (19), Leszkowi (15), Stasiowi (3), Sławkowi (3), Krzysiowi (1), Markowi (1). Wszystkim dziękujemy jednakowo serdecznie, bez względu na to co mają zapisane w nawiasach. Zarówno ze szlachetnych jak również z egoistycznych pobudek życzymy wam dużo zdrowia, bo zdrowemu więcej się chce.

Tekst i foto MS

Jedna myśl w temacie “Rowerem w Nowy Rok

  1. Zbyszek.'s awatar Zbyszek. 4 stycznia, 2021 / 10:29 am

    Jeszcze raz wielkie dziękuję Andrzejowi za bardzo ciekawą i historyczną wyprawę dziękują Gosia i Zbyszek.

    Polubienie

Dodaj komentarz