Jeszcze jedna słoneczna niedziela

Trasa wycieczki: Kielce – Dyminy – Marzysz – Kaczyn – Borków -Trzemosna – wiata “Murawin” – Szczecno – Komórki – Radomice – Marzysz – Kielce. Dystans 65 km. Prowadziła Ania. Drugi wariant powrotu: “Murawin” – Ujny – Pierzchnica – Strzelczyce – Marzysz – Kielce. Prowadził Leszek. (znając Leszka na pewno zrobił dodatkowo kilkadziesiąt kilometrów). Razem wzięło udział 21 osób.

3.11.2019 r.

Jakże tu nie lubić jesieni. Zajechaliśmy do lasu pod Marzyszem – cisza – żadnemu stworzeniu już się nie chce kukać, stukać, ryć, kopać, beczeć czy świergolić. Jesień oferuje bowiem ten uroczy spokój w którym, kto potrafi zapada w sen błogi, a reszta próżnuje na wolnych obrotach. Podobno – jak mówi slogan, “na rower każda pora dobra” lecz myślę, że jesień szczególnie. Latem słońce patrzy na rowerzystę z góry, głównie po to, żeby mu dopiec. Jesienią łagodnieje, kłania się nisko nad horyzontem aby mgły przegonić, czy rosę osuszyć. Jesień szczególnie rowerzystkom służy. Teraz kumulują wszystko co dobrego wzięły z lata, bo przecież póki co płeć brązowa, vis vitalis jeszcze ponad normę, no i ten wczesnojesienny błysk w oku… Szkoda gdyby się to miało zmarnować… Tak więc słoneczna chwilo jesienna trwaj ….

Gotowi do startu

Zdjęcia: Ania D.
Tekst: Mietek S.

Dodaj komentarz