2.06.2024 r.
Trasa wycieczki: Kielce – Szczukowskie Górki – Piekoszów – Wincentów – Łosień – Akwizgran – Ruda Strawczyńska – Strawczyn – Promnik – Podzamcze Piekoszowskie – Kielce. Dystans 55km, wzięło udział 12 osób. Wycieczkę prowadziła Ania.
Zgodnie z tradycją po kilku kilometrach odjechali dwaj weterani MR, później kilkoro uczestników mimowolnie uprowadził Sławek. Na szczęście zagubieni odnaleźli się w Piekoszowie cali i zdrowi. Wycieczka zapowiadała się na bardziej przekropną niż była. To niewątpliwie zasługa prowadzącej, która posiada dar niwelowania problemów zanim się jeszcze pojawią. Zaiste, gdyby kropiło to pewnie bym zauważył jak w drodze do Strawczyna zmiotło mi z kasku przeciwdeszczową szlafmycę. Swoją drogą dobrze, że zmiotło – będzie okazja aby podziękować znalazczyni…
To była nader przyjemna wycieczka; wprawdzie nie zawsze jechaliśmy jednym śladem, ale przecież cały czas jechaliśmy razem. Choćby po to, żeby posiedzieć na ławeczce z Żeromskim czy zażyć inhalacji w strawczyńskim wydaniu*.
Pozdrawiamy Andrzeja, którego nieobecności zaczynają budzić nasz niepokój.
Życzymy szczęśliwej drogi napotkanemu rowerzyście ze Środy Wielkopolskiej, który przemierza na składaku kraj w szlachetnym celu – dla potrzebującego pomocy Leosia.
* Zrzuciliśmy ten fragment odsyłaczem, żeby nie zanieczyszczać miłych wrażeń z wycieczki. Mianowicie cała ta zabawa w “strawczyński Ciechocinek” to jedno wielkie dziadostwo. Brudna wiata oraz równie brudna toaleta obok piramidy z wyschłych gałązek tarniny, udających solankową tężnię. Gminne menadżery chyba zapomniały, aby do miliona dotacyjnej forsy dodać z własnej kieszeni kilka groszy w budżecie na utrzymanie obiektu.
Z ostatniej chwili: Andrzej się odnalazł w okolicach Puszczy Niepołomickiej, będzie obecny na następnej wycieczce.

Tekst MS, foto Gosia oraz Dorota.
