Święto Niepodległości

11.11.2022 r.

Trasa wycieczki: Kielce – Bilcza – Morawica – Brudzów – Radomice – Marzysz – Kuby Młyny – Bilcza – Kielce. Wzięło udział 11 osób, dystans ok. 50 km. Wycieczkę prowadził Andrzej. Pogoda niezmiennie łagodnie jesienna, ze słońcem lekko zaciągniętym chmurami.

Świętowaliśmy w Rocznicę Niepodległości na swój rowerowy sposób, bowiem każdy świętuje jak chce. Oczywiście skoro są świętujący, to również istnieją świadomie nie świętujący i wreszcie tacy, u których ta rocznica nie zajmuje miejsca w świadomości. Innymi słowy, pierwsza grupa obchodzi rocznicę niepodległości świętując, druga to święto obchodzi, czyli omija z daleka, a pozostałych to w ogóle nie obchodzi. Nie zamierzamy się wdawać w oceny tych postaw, to tylko taka homonimiczna zabawa.

Kluczowym miejscem naszego świętowania była dolina Morawki. Trzeba przyznać, że Andrzej dokonał udanej paraleli, bowiem dolina Morawki w odbiorze społecznym jako żywo przypomina Święto Niepodległości. Oba te byty, przyrodniczy i społeczny podlegają zmianom i jednym się to podoba, a innym nie. Tak więc z okazji Święta Niepodległości warto sobie życzyć aby zwolennicy przyrodniczych walorów Morawki rozumieli choć trochę argumenty stronników obwodnicy, zaś admiratorzy marszu niepodległości tolerowali tych, którzy wolą świętować niepodległość np. wśród dobrze zaopatrzonych food trucków i vice versa.

Jednomyślność jest dobrem rzadkim, jednak doświadczyliśmy jej na koniec wycieczki, oglądając na pograniczu Radomic i Marzysza, strudzoną czasem, przydrożną kapliczkę z misternym Jezuskiem z patyczka. Kapliczka jest jednomyślnie piękna w każdym wymiarze. Na tle wcześniejszych politycznych sporów, to było bardzo pokrzepiające…

Tekst MS, foto Dorota, Gosia, Jola

Dodaj komentarz