Jesienny epizod styczniowy

2.01.2022 r.

Trasa wycieczki: Kielce – Dyminy – Bilcza – wiata Kuby Młyny – Suków Modrzewie – Mójcza – wiata Dyminy – Kielce. Dystans 40 km, wycieczkę prowadził Leszek. Wzięło udział 10 osób.

Nawet cierpiący na urojoną pomroczność jasną mogli bez trudu dostrzec, że pierwsza niedziela stycznia obdarowała rowerzystów łagodną jesienią z malowniczym zamgleniem, poprzetykanym promieniami słońca podnoszącego się powoli z zimowych kolan. W porze takiej epizodycznej jesieni można oglądać równie epizodyczne krajobrazy. Bo czyż nie są malownicze rozlane wody Czarnej Nidy w Kubach Młynach, utworzone przez klimatyczny zbieg okoliczności? Zamarznięta ziemia nie zdążyła bowiem wchłonąć wód roztopowych tworząc rozległe rozlewiska, które jeśli zamarzną to może przechowają wodę nawet do wiosny. Dzięki, że Andrzej wiedziony przyrodniczym nosem nam to pokazał. Podczas tej wycieczki woda często pełniła rolę zakazu wjazdu. Tak było na leśnej drodze z Sukowa do Marzysza. Tu jezioro kazało nam zawrócić przed stalowymi mostkami na Nidzie. Jednak niezrażeni odbiliśmy ponownie do Dymin, by dokończyć w tutejszej wiacie Green Velo poświątecznego dzieła rozpoczętego w Kubach Młynach.

Tekst SM, foto Ania, Marek, SM.

Dodaj komentarz