Szczypta turystyki i garść rekreacji

5.09.2021 r.

Trasa wycieczki: Kielce – Wiśniówka – Kajetanów –  Barcza – leśną drogą wywozową w kierunku Ciekot – Cedzyna – Kielce. Wycieczkę prowadził Andrzej. Dystans 50 km. Wzięło udział 16 osób.

W zamyśle prowadzącego wycieczka miała być turystyczno – rekreacyjna i taka była. Ktoś powie, to nic nowego, przecież wszystkie nasze wycieczki są turystyczno – rekreacyjne. Otóż niekoniecznie. Dominacja turystyki nad rekreacją w stylu ”Jeśli dzisiaj wtorek to jesteśmy w Belgii” ma miejsce nie tylko w amerykańskiej komedii… Andrzej te dwie formy połączył umiejętnie. Należało się bowiem zatrzymać w Kajetanowie przed pomnikiem Żołnierzom Września, żeby odświeżyć pamięć o tych wydarzeniach po 82 latach, a także pojechać do Barczy nad malownicze jeziorko z brzegami z kwarcytowych piaskowców. Te oraz inne miejsca były zarówno pretekstem do jazdy rowerem oraz jednocześnie celem realizowanym z rowerową pomocą.  Dlatego wycieczka przypominała fachowo szejkowany koktajl. Niezbyt mocny, jako że 50 km nikomu nadmiernie w nogi nie poszło, o dobrych proporcjach, bo żadnego z koktajlowych składników nie było w nadmiarze, a szczególnie pośpiechu, który wycieczkom i koktajlowej degustacji jednakowo szkodzi…

Skądinąd gdyby piaskowce z Barczy pozbawić krzemionkowego spoiwa, byłyby co najwyżej surowcem na osełki. My w Towarzystwie mamy swoje, równie mocne więzi, które trzymały Sławka by nie jechał szybciej niż trzeba, za ich sprawą Dorota załatwiła Andrzejowi oraz Heniowi festynową grochówkę w Ciekotach, Ania zbierała grzyby wiedząc, że jej nie zostawimy na pastwę wilków, Monika pokrzepiała krówkami, a Małgosia z Jarkiem rozpalili nam w Cedzynie ognisko, na którym Rysio z podstępną pomocą Henia, mógł grillować “swojską” w bardzo innowacyjny sposób.

Dziękujemy Andrzejowi za tę wycieczkę, gdzie się działy dobrze zestrojone rzeczy małe i duże.

Tekst: MS, foto Ania, Stasiu, mapka Dorota.

Dodaj komentarz