9.05.2021 r.
“Odwiedzamy nasze rezerwaty przyrody” – Trasa opisana w programie majowych wycieczek, została wzbogacona przez prowadzącego o malownicze meandry Silnicy, w okolicach Białogonu. Nazwa sugeruje, że wycieczkę prowadził Andrzej. Wzięło udział 17 osób. Dystans ok. 50 km
To dobrze, że Andrzej daje się namówić na przygotowywanie rowerowych wycieczek krajoznawczych, ponieważ opanował złotą formułę ich prowadzenia. Rzecz dotyczy problematyki związanej z wiedzą przyrodniczą. O środowisku naturalnym można mówić w różny sposób. Przewodnicy zwykle preferują styl infantylny np. “ten kamień rzucił diabeł, tu się ukazuje biała dama, a te dwa splątane drzewa wyrosły w miejscu samobójczej śmierci nieszczęśliwych kochanków” itp. Oczywiście nie chcemy deprecjonować tego typu turystycznej narracji. Jest np. bardzo wskazana dla cierpiących na dziecięcy brak skupienia uwagi. Wszystkim pozostałym warto rekomendować przyrodę jako dobry obiekt do treningu umysłowego. Trzeba jednak uważać, aby poziom rozważań nad wybranym problemem dostosować do sytuacji. Dlatego Andrzej np. na Zelejowej zapewne nie tłumaczył rowerzystom skomplikowanej równowagi cieczowo – gazowej, która towarzyszy procesom krasowym, nie uczestniczyli przecież w seminarium naukowym. Jest również pewne, że nie objaśniał genezy zelejowskich żłobków krasowych np. jako pozostałości po czarcich pazurach, bo musiałby państwu zwrócić pieniądze za pięć lat studiów geologicznych… Po prostu powiedział tyle, ile należało, aby z grubsza zrozumieć to co się widzi i to jest właśnie złota formuła.

Tekst MS., foto Ania, Jola.
