24.02.2021 r.
Trasa wycieczki: Kielce -Białogon – Słowik – Czerwona Góra – obwodnica Chęcin – Korzecko – Podzamcze Chęcińskie – Przymiarki – Lipowica – Wola Murowana – Nowiny – Słowik – Kielce. Dystans 50 km. Wycieczkę prowadził Leszek, wzięło udział 7 osób.
Przejechaliśmy w środę trochę kilometrów poza miastem. W przyrodzie resztki zimowej ciszy. Z rzadka już słychać nieśmiałe ptasie piokanie, a kosy biegając po trawie pióra w ogonkach stroszą. Na godowe śpiewy jednak jeszcze za wcześnie. Część zimujących rezydentów przeniosła się do miasta, bo teraz nawet wiosną nie warto na wsi fruwać. Dawniej jak chłop koniem orał, to gawron, krocząc nieśpiesznie za pługiem, spokojnie pędraki zdążył pozbierać. Teraz traktorem jeżdżą tak szybko, że musi pożywienia szukać w wielkim pośpiechu i stresie. A w mieście ludzki dobrobyt coraz większy, to zawsze jakiś przyjazny śmietnik się znajdzie. Zresztą, rowerzystom też radzimy wsi unikać w zimowej porze, chyba że ktoś lubi smogowe klimaty lub jedzie z covidową utratą węchu.
Może to jednak czcze utyskiwanie, bo przecież słoneczko przygrzewa, środowy dzień nad pięknym zalewem w Lipowicy był już dłuższy od najkrótszego o 2 godz. 43 min. 35 sek., a i smog na wsiach trochę mniej straszny z powodu covidowych maseczek. Niech zatem kwintesencją tej udanej wycieczki będzie fragment nieco zmienionej piosenki Jerzego Wasowskiego:
Już wiosna - jeszcze zimowa
Niebawem - przyjdzie prawdziwa
I tylko patrzeć, już tylko patrzeć
Jak… covid zacznie przegrywać
Tekst oraz foto: M.S.



