28.06.2020 r.
Trasa przejazdu: Kielce – Dąbrowa – Masłów – Mąchocice – dolina Lubrzanki – Bęczków – Krajno – Górno – Wieża widokowa w Paśmie Brzechowskim – Daleszyce – Słopiec – Borków – Kielce. Wycieczkę prowadził: Andrzej. Dystans 65 km, wzięły udział 22 osoby.

Wprawdzie przyroda jest wyposażona w mechanizmy samoregulacyjne, jednak od czasu do czasu ujawnia swoje transgresyjne skłonności. Przekraczanie granic bywa niekiedy irytujące, bo zaburza stan błogiej homeostazy, w której lubimy pozostawać wraz ze wszystkim co nas otacza. Ostatnia wycieczka niedzielna była ekstremalna w wielu wymiarach. Po intensywnych opadach, w upale powyżej trzydziestki, nawet dolina Lubrzanki z Klonówką w tle, była piękna inaczej. W miejsce ukwieconych łąk, wysokie na chłopa trawy, w gąszczu których wegetują niewidoczne rumianki, bławatki czy jaskry. Nawet brzozowe gaiki za betonową przeprawą straciły swoją białą urodę, zasłaniając się nadmiernie listowiem, zupełnie nie w guście ich malarskiego piewcy Isaaka Lewitana. Okolica z wieży widokowej zalana jednolitą plamą ciemnego chlorofilu, który unicestwił kolory lasu. Wszystko wokół nadmiernie rozbuchane i mało subtelne, lecz przecież na swój sposób piękne. W ten dzień nawet mój rower postanowił zachować się ekstremalnie i dwa razy zerwał swój łańcuch. Pewnie w jakimś proteście, lecz znużony temperaturą nie zdołałem odczytać jego intencji…
Chwila odpoczynku w cieniu wieży widokowej

Tekst Mietek, foto Ania
