Na przekór złym mocom

03.01.2021 r.

Trasa wycieczki: Kielce – Kuby Młyny i okolice – Kielce. Dystans 38 km. Prowadził Henryk. Wzięło udział 18 osób brutto, 15 osób netto.

Kuszenie szatańskie aby nie wychodzić na rower w zimowe niedziele jest szczególnie silne. Zwłaszcza w pierwszą niedzielę noworoczną diabły zbierają obfite żniwo. Nie jedź – podszeptują – jeszcze pieczeń w lodówce smakiem wabi, poświąteczny sernik zamienia się w piernik, spożywaj więc póki nie stracą przydatności i krzepnij za stołem miast siły na rowerze marnować. Trudno się kuszeniu oprzeć. Na szczęście prowadzący wycieczkę Henio to człowiek, który się złym mocom nie kłania. W tajemny sposób sprawił, że na czas wyjazdu gwałtownie spadła wilgotność powietrza, przeto dokuczliwy chłodek zmienił się w miłe ciału nieśmiałe ciepełko, które wywiodło na dwór liczne stadko rowerzystów. Wszystko inne to pozytywne konsekwencje tego klimatycznego cudu.

Ciepłą atmosferę dopełniła krótka rozgrzewka przy ognisku, koło wiaty w Kubach Młynach. Rolę Westy pełnił oczywiście Krzysiek, choć dorzuciła do “ognia” również Gosia, z pewnej ważnej okazji na którą, trzeba przyznać, Gosia nie wygląda… Noworoczną kropkę „nad i” postawiła Dorota organizując szampański toast, który wzniosły panie za pomyślność w nowym roku.

Tekst MS; foto JS i AK

Dodaj komentarz