8 marca – Święto ośmiu Kobiet*

8.03.2026 r.

Trasa wycieczki: Kielce – Dyminy – Bilcza – główne uroczystości pod wiatą – Kowala – Sitkówka – Nowiny – Słowik – Kielce. Dystans 36 km, wzięło udział 17 osób. Wycieczkę prowadził Stasiu.

To był wesoło spędzony dzień. Drogie Panie, życzymy Wam równie beztroskich dni w całym roku. Dziękujemy za Wasze urocze towarzystwo podczas wycieczek rowerowych. Lubimy Was w starym stylu, czyli za to, że się od nas różnicie.

Podziękowania przekazujemy w poetyckiej formie, bo któż lepiej od poety mógłby je wyrazić…

Kiedy się zaczyna wiosna
Rower taje już w garażu
Zmieniam kartkę w kalendarzu
A tu taka wieść radosna!

Że ósmego, że to święta
Naszych małych wielkich kobiet
Te tu wiersze dla nich skrobię,
Które pewnie zapamiętam

Tym, co nam zdejmują zdjęcia
Tym, co pchają w nas szarlotki
Co czerwone mają botki
Im poeta wiersz poświęca

Co się śmieją śmiechem żywym
Co prowadzą nam wycieczki
Cośmy z nimi soli beczki
Zjedli i popili piwem

Przeprosiny rad bym złożyć
Tym, co się tak męczą z nami
Chłopakami, rencistami
Co by chcieli jeszcze pożyć

Wdzięczność dla Was nie ostygnie
U redakcji tej gazety,
Która gdyby nie kobiety
Na psy zeszłaby niechybnie

Podpisało dziewięciu mężczyzn z wycieczki ósmego marca 2026 r.

* To 8/8 w tytule to nie przypadek, to magia…

Tekst M.S., autor wiersza Sławek, foto Gosia.


Słowo tygodnia:etymomizoginia trzeba było kilka wieków aby słowo kobieta przestało się brzydko kojarzyć (sic!) Bardzo Was przepraszamy za naszych przodków.

Niedziela dla impresjonistów

1.03.2026 r.

Trasa wycieczki: Kielce – Bukówka – Suków Babie – Suków Modrzewie – wiata mostki na Nidzie – Znojów – Kaczyn – Marzysz – wiata Borków – Słopiec – Kranów – Niestachów – Radlin – Cedzyna – Kielce. Dystans 50km. Wycieczkę prowadził Leszek. Od Borkowa przez Kaczyn – Marzysz – Suków – Mójczę do Kielc drugą część grupy (6 osób) prowadził Stasiu. Dystans 45km. Ogółem wzięło udział 11 osób.

Od czwartku słońca jak z rogu obfitości mitycznej kozy Amaltei*. Jednak znając kapryśną naturę marca, skorzystaliśmy z rady Horacego**stawiając się licznie na ostatniej wycieczce. Na tle wycieczkowej frekwencji w lutym, te 11 osób dzisiaj, to wręcz tłum. Trudno się dziwić, wszak pogoda na rower słoneczna i w pełni przewidywalna – innymi słowy – top control. To pozwoliło poncza przeciwdeszczowe zastąpić, nomen omen, ponczem w innym stanie skupienia. Podobno niezły jest szwedzki „Glogg”. Za sprawą Doroty był podawany w kadarkowej wersji. Grande finale, to znamienita szarlotka Basi w aromatycznej pigwowej osłonie, która poszła w sukurs wiosennej pogodzie, dając w rezultacie radosny wycieczkowy nastrój.

Skądinąd, jak się spotka piękna pogoda z malowniczą okolicą i radosnym nastrojem, to zawsze powstaje uroczy quasi-genderowy trójkąt estetyczno – emocjonalny generujący miłe wspomnienia.

Szkoda, że nie znaleźliśmy chwili by stanąć na pagórku i popatrzeć wokół przed zjazem do Marzysza . Gdyby wielki Claude Monet nie umarł równo 100 lat temu, już by on wiedział co zrobić z takim widokiem…

* Kto zgadnie jaki jest związek między tym zdaniem, a napisem na wypasionej kurtce Sławka, w której wystąpił na ostatniej wycieczce? Na zwycięzcę czeka nagroda.

** W wolnym tłumaczeniu: Chwytaj dzień, bo przecież nikt się nie dowie jaką nam pogodę zgotują bogowie”- znana jako maksyma „Carpe diem”.

Tekst: M.S., foto: Gosia.

PS Dziękujemy Gosi za miłe towarzystwo podczas zimowych wycieczek – podpisano: Leszek, Sławek, Mietek.


Słowa tygodnia: zakute łby (akcja), proniemiecki kretyn (reakcja) – odzew polityków na orędzie Papieża Leona XIV na Wielki Post, w którym Ojciec Święty zachęca do postu od raniących wypowiedzi. Za: (RMF 24 24.02.2026, Onet 24.02.2026).