Trzy wycieczki do wiosny

22.02.2026 r.

Trasa wycieczki: Kielce – Dyminy – Bilcza – Bieleckie Młyny – Łabędziów – Komórki – Wojtków – Borków- Kaczyn – Marzysz – Suków Modrzewie – Suków – Bukówka – Kielce. Dystans 50km, wzięły udział 3 osoby. Wycieczkę prowadził Leszek.

My „kigarowcy” potrafimy być kreatywni, oczywiście pod warunkiem, że nam się chce. Podczas ostatniej wycieczki opracowaliśmy unikalną metodę ogrzewania antycypacyjnego, która jest odpowiedzią na deficyt cieplny tej zimy. Żeby się ogrzać antycypacyjnie wystarczy trochę wiary w prognozy pogody i niewielkie rozeznanie w ludzkiej psychice. Tym sposobem prognozowane ocieplenie w przyszłym tygodniu oraz znane w psychologii techniki wyobrażeniowe, zamierzaliśmy wykorzystać do niwelowania uciążliwości chłodu podczas ostatniej wycieczki.

Powyższe zabiegi okazały się jednak zbędne. Temperatura podczas wycieczki 7 st.C, bezwietrznie, asfalty czarne – słowem optymalne warunki do raźnej jazdy i nieśpiesznych postojów. Nie było ślisko, jednak profilaktycznie w Komórkach ustabilizowaliśmy błędniki, by w przyjemnych nastrojach powrócić do Kielc.

A zatem zapraszamy, nie lękajcie się zimy, wszak jeszcze tylko trzy wycieczki do wiosny!

Tekst M.S. foto Gosia oraz Leszek.


Słowo tygodnia: peroroinformacja – od perorować, czyli mówić dużo i rozwlekle. Onet potrzebował dziesięciu zdań oraz stu czternastu słów, aby poinformować czy 15 lutego jest niedziela handlowa! (Wg Onet 14.02.2026).

Cztery wycieczki do wiosny

15.02.2026 r.

Trasa wycieczki: Kielce – Kielce , dystans 100 metrów od garażu.

Mimo że luty znów zabielił krajobraz, to już pora na zakup centymetra, żeby odcinać kolejne niedziele do wiosny. My rezerwiści znamy moc tego zwyczaju… Poza tym teraz z każdym tygodniem nasze rACC* będą generować coraz więcej wiosennego optymizmu. Mój zasób wiosennej witalności chyba jest jeszcze niezbyt pokaźny, bo przezornie wywiesiwszy białą flagę, po 100 metrach wróciłem do domu…

* Część mózgu wykazująca wyższą aktywność u osób nastawionych optymistycznie.

S.M.


Słowo tygodnia: adhezyjność, czyli przyleganie: zdobycie srebrnego medalu przez polskiego skoczka podczas zimowych igrzysk olimpijskich, komentowało jednocześnie siedmioro sprawozdawców. To dobrze, ponieważ ogrzewanie się w blasku cudzej chwały jest bardzo ekologiczne… Czekamy na więcej medali, bo pellet tej zimy bardzo zdrożał…

Cztery przyjemności i dwa rozczarowania

8.02.2026

Trasa wycieczki: Kielce – Bukówka – Suków Babie – Posłowice – Słowik – Białogon – Kielce. Dystans 33 km, wzięły udział 3 osoby. Wycieczkę prowadził Sławek.

Jeszcze ciepło, a już nie ślisko – to najkrótsza recenzja okna pogodowego ostatniego weekendu.

Takie warunki, zwłaszcza tej zimy, należało wykorzystać. Serię przyjemnych przeżyć zainaugurował karkołomny zjazd (50 km/godz.) ul. Klecką – zważywszy na porę roku, adrenaliny wystarczy na tydzień. Również ul. Posłowicka dostarczyła nam różnorakich wrażeń. Poza tym, że oferuje malownicze widoki na pokopalniane stromizny, to również jej nazwa rozgrzała nasze synapsy. Posłowice podobno wzięły nazwę od Pasma Posłowickiego, natomiast Sławek utrzymuje, że Posłowice dlatego, bo następują “po Słowiku”. Koncepcja Sławka wydaje się zgrabniejsza, ponieważ ta pierwsza rodzi dylemat typu “jajo czy kura?”, czyli Posłowice od Pasma, a może Pasmo od Posłowic? Sławkowa etymologia wymaga jednak uzupełnienia, mianowicie: z kierunku od Słowika jedziemy, jak nazwa wskazuje, ul. Posłowicką natomiast w kierunku Słowika, zgodnie z przyjętą logiką należałoby jechać ul. Przedsłowicką… Żeby schłodzić głowy, w Słowiku stanęliśmy na kolejowym moście, podziwiając stąd uroczy widok na niegdysiejsze podkieleckie letnisko. Finał wycieczki nie był tak radosny. Restauracja u “Stelli” przeniesiona, a “Stajnia” u znajomych zamknięta na cztery spusty… Lecz jazda w miłym trzyosobowym towarzystwie zrekompensowała to z nawiązką.

Tekst M.S., foto Gosia oraz Sławek.


Słowo tygodnia: dystrakcja, czyli przekierowanie zasobów poznawczych. Dziennikarz TVP podczas otwarcia igrzysk olimpijskich tak silnie skupił uwagę na osobie Prezydenta Niemiec, że „nie zauważył” obecności Prezydenta Polski. W tym przypadku dystrakcja jest bliską kuzynką małostkowości.

Niegroźnie choć mroźnie

1.02.2026

Trasa wycieczki: Kielce – Cedzyna – Kielce, dystans 18 km, samotnie prowadził sam siebie autor sprawozdania. Pogoda słoneczna, bezwietrznie, temp. – 15 st. C.

W kilkuletniej historii Kieleckiego Towarzystwa Rowerowego to najmroźniejsza niedziela. Mroźna pogoda to główny powód mojej przejażdżki rowerowej.

Pojechałem na zbiórkę z nadzieją, że ktoś się jeszcze stawi, wszak jest w naszym Towarzystwie kilka osób mrozoodpornych. Jednak nikomu się nie chciało. Może to i dobrze, bo jakby przybył np. Leszek lub Sławek, to 40 km na mrozie pewne. A tak, to już w Cedzynie skwapliwie zawróciłem do domu z poczuciem własnego bohaterstwa. Dla wzmocnienia “wyczynu” nadałem sobie tytuł “mrózmena roku”. Wycieczkę niniejszą dedykuję Ani, która zimowe wycieczki lubi w sposób bardzo umiarkowany.