Ujemne minusy i dodatnie plusy pogodowej maligny

25.08.2024 r.

Trasa wycieczki: Kielce – bliższe oraz dalsze okolice Morawicy. Dystans 70 km, wzięło udział 15 osób, w tym 11 w pełnej lojalności wobec prowadzącego. Wycieczkę prowadził Leszek.

W ekstremalnie wysokich temperaturach, a takie nas dopadły podczas ostatniej wycieczki, można było jedynie dostrzec zjawiska spektakularne. Do nich należały dożynki w Morawicy. Tłum, zgiełk dożynkowych uroczystości to bodaj jedyne wydarzenie, które zdołały zarejestrować nasze stępiałe zmysły w warunkach pogodowej maligny. Sąd wiemy z pewnością, że tam byliśmy. Reszta trasy za percepcyjną mgłą, może z wyjątkiem licznie otwartych sklepowych wodopojów…

A swoją drogą, hedonistyczny sens naszych rowerowych wyjazdów każe nam przywołać sentencję Horacego “carpe diem” – chwytaj dzień. Wprawdzie dzień był gorący ponad miarę, lecz piękny niezbyt wilgotnym upałem, szafujący witaminą i być może ostatni taki w tym roku…

Na marginesie: upał chyba nie taki straszny skoro w tym dniu w Chorzowie Armand Duplantis poprawił swój rekord świata w skoku o tyczce – 6.26.

Tekst MS, foto Dorota i Gosia

Do Oblęgorka przez Las Vegas

18.08.2024 r.

Trasa wycieczki: Kielce – Kostomłoty – Las Vegas – Ciosowa – Porzecze – Oblęgorek – Chełmce – Białogon – Kielce. Dystans 55km, wzięło udział 7 osób. Wycieczkę prowadziła Ania.

Podczas ostatniej wycieczki, choć nie przejeżdżaliśmy przez Nevadę, to na trasie pojawiło się Las Vegas. Na szczęście prowadząca zwiększając prędkość, zapobiegła postojowi w tym mieście hazardu. Uratowała tym samym nasze kieszonkowe. Skądinąd dobrze się stało, jako że Las Vegas to w języku polskim – zielone łąki. A łąk zielonych po drodze mieliśmy dostatek. Po co zatem płacić za coś co było za darmo. Miłośnicy sztuki odpustowej mogli przeznaczyć zachowane kwoty na zakup trąbki czy plastikowego słonika oferowanych na straganie nieopodal Sienkiewiczowskiego pałacyku. Ci bardziej praktyczni inwestowali w specyfiki bogate w witaminy z grupy B zapewniające stabilizację błędnika…

Generalnie wycieczka bardzo pogodna w każdym sensie. W aspekcie klimatycznym nawet upalna. Nic dziwnego, przecież zawsze jest gorąco gdy się jedzie w sierpniu przez Las Vegas…

Tekst MS, foto Dorota

Ku turystyce kreatywnej

11.08.2024 r.

Trasa wycieczki: Kielce – dąbrowa – Wiśniówka – Kajetanów – Gruszka – Ścięgna – Chrusty – Samsonów – Umer – Wikień – Bobrza – Szczukowice – Kielce. Wzięło udział 11 osób, systans 60 km. Wycieczkę prowadził Stasiu.

Ileż to już razy przejeżdżaliśmy przez miejscowości będące na trasie ostatniej wycieczki. Trudno się dziwić że już mało zajmują nas ich turystyczne walory, a bardziej papierówki rosnące przy drodze, ostatnie wiejskie sklepiki otwarte w niedzielę, czy wiaty z widokiem na wodę.

Jednak przez Samsonów czy Bobrzę trudno przejechać bez refleksji. Innego rodzaju lecz równie wyraźnych skojarzeń dostarcza np. Gruszka, choć historia bez materialnych artefaktów gorzej się “sprzedaje”. “Inni” też proszą zatrzymaj się zobacz! Mam czarne wapienie – krzyczy Kajetanów, a ja czerwone piaskowce – wabi Tumlin Wykień. Niby wszyscy to wiemy, a może jednak jakieś repetytorium by się przydało, choćby dla ćwiczenia umysłu. Jednak w miejsce zwiedzania przez zapamiętywanie proponujemy kreatywne podejście do problemu. I tak na przykład, mur w Bobrzy znany z przewodników jako mur oporowy, proponujemy nazwać murem zasypowym. Z def. pojęcia “mur oporowy” wynika, że jest to samodzielna budowla. Mur w Bobrzy natomiast był integralną częścią infrastruktury hutniczej i umożliwiał dostarczanie topnika, węgla i rudy do niżej położonego pieca. Wspomniany mur pełnił wprawdzie funkcję muru oporowego jednak jego podstawowe przeznaczenie było związane z zapewnieniem warunków technicznych dla procesów hutniczych.

Turysta bowiem ma prawo do podziwiania, krytykowania, proponowania, korzystania, słowem do wszelkich kreatywnych zachowań, które zwiedzanie i wypoczynek czynią pożytecznym dla ducha i ciała.

Tekst MS, foto Gosia.

Ziemia solecka

2-4.08. 2024 r.

Trasa wycieczki: Przejazd pociągiem z Kielc do Buska Zdroju, następnie na rowerach do miejsca zakwaterowania ( “Dwór Dziekanów” w Zielonkach k/ Solca Zdroju). Dzień drugi: przejazd z miejsca zakwaterowania do Szczucina, następne drogą rowerową po wałach przeciwpowodziowych Wisły do Nowego Korczyna oraz powrót do Zielonek. Trasa drugiego dnia 60 km. W trzecim dniu powrót na rowerach do Buska Zdroju, a stamtąd PKP do Kielc. Zakwaterowanie oraz sprawy organizacyjne Jola, prowadzenie wycieczki w drugim dniu Ania. Wzięło udział 10 osób.

Warunkom przyrodniczym oraz kulturowym okolic Solca poświęciliśmy odrębny tekst (por. Silva rerum 18.05.2024). Drobne niedogodności mżawkowe drugiego dnia oraz równie błahe przeciwności błotne w drodze powrotnej, nie zdołały przyćmić trzech uroczych dni spędzonych na rowerze oraz podczas grillowych spotkań w miejscu zakwaterowania.

Tekst: MS