25.08.2024 r.
Trasa wycieczki: Kielce – bliższe oraz dalsze okolice Morawicy. Dystans 70 km, wzięło udział 15 osób, w tym 11 w pełnej lojalności wobec prowadzącego. Wycieczkę prowadził Leszek.
W ekstremalnie wysokich temperaturach, a takie nas dopadły podczas ostatniej wycieczki, można było jedynie dostrzec zjawiska spektakularne. Do nich należały dożynki w Morawicy. Tłum, zgiełk dożynkowych uroczystości to bodaj jedyne wydarzenie, które zdołały zarejestrować nasze stępiałe zmysły w warunkach pogodowej maligny. Sąd wiemy z pewnością, że tam byliśmy. Reszta trasy za percepcyjną mgłą, może z wyjątkiem licznie otwartych sklepowych wodopojów…
A swoją drogą, hedonistyczny sens naszych rowerowych wyjazdów każe nam przywołać sentencję Horacego “carpe diem” – chwytaj dzień. Wprawdzie dzień był gorący ponad miarę, lecz piękny niezbyt wilgotnym upałem, szafujący witaminą i być może ostatni taki w tym roku…
Na marginesie: upał chyba nie taki straszny skoro w tym dniu w Chorzowie Armand Duplantis poprawił swój rekord świata w skoku o tyczce – 6.26.

Tekst MS, foto Dorota i Gosia



