10.12.2023 r.
Świętowano na Kamiennej Górze w trzynastoosobowej grupie damsko – męskiej.
Na tegorocznej Wigilii klubowej spotkaliśmy się w dniu mocno poprzedzającym Boże Narodzenie. Andrzej, który często korzysta z innowacyjnych predyspozycji swojego umysłu, zaproponował tegoroczną Wigilię w formie leśnego spaceru w śnieżnej oprawie. Z uwagi na kapryśną pogodę, wybraliśmy 10 grudnia mając nadzieję, że “śnieżna oprawa” do tego czasu jeszcze się nie stopi. Udało się. Było biało, uroczyście i lekko frywolnie, wszak Wigilia to przecież radosne oczekiwanie.
Aura łaskawie zarzuciła niebo bezdeszczowym stratusem, czyniąc z przedpołudnia nastrojowy “nibywieczór” będący stosowną oprawą dla wigilijnej pory. Naturalnie zadbaliśmy o tradycję czyniąc jej zadość także w sensie kulinarnym. Kolędowanie zainicjowała Dorota, tym razem z pomocą tajemniczego urządzenia przypominającego torebkę po herbacie ulung. Śpiewanie kolęd przeszło płynnie w przyśpiewki ludowe w wykonaniu Leszka, który jest niemal w całości zbudowany z muzycznych talentów. Z kolei Jurek, którego wokal znacznie ustępuje wrodzonej elokwencji, przekonująco nam uświadomił powody wigilijnego spotkania. Profanom przypominamy, że w żadnym razie nie chodzi wyłącznie o to, żeby wypić tudzież zakąsić…


Tekst MS, foto Dorota,Gosia, Jola oraz Zbyszek
