12.XI.2023
Trasa: Kielce – okolice wzgórza Plebańskiego. Wzięło udział 8 osób. Prowadzący – Andrzej. Dystans 58 km
I postój na gorąca herbatę zrobiliśmy w Bilczy. II postój – Ostrów-Nida, po spożyciu sytego 2 śniadania nastąpiła degustacja tajemniczego, czerwonego trunku (rocznik 2023). III postój w Morawicy i tu sympatyczne spotkanie z Morsami. IV postój – Kuby-Młyny i sprawdzenie stanu technicznego roweru. Wróciliśmy w bardzo dobrych nastrojach przez Bukówkę, do domu.


Tekst Dorota, foto Dorota i Gosia
Od Redakcji:
Zmagania marszu z paradą
Nie będzie nadużyciem, jeśli sprawozdanie z wycieczki, która przypadła tuż po Święcie Niepodległości opatrzymy krótkim poświątecznym suplementem. Mianowicie od jakiegoś czasu forsowana jest opinia, że Marsz Niepodległości powinien być świętem bardziej radosnym. To kuriozalna próba dekretowania nastrojów społecznych. Jeśli ktoś ignoruje historyczny kontekst naszej niepodległości, zapominając że odzyskaną w 1918 r. później dwa razy nam odebrano, niech się raduje tańcząc na Marszu w rytmie carpe diem, w wianku przybranym różową wstążeczką. Na szczęście dla wielu ludzi świadomych przeszłych tragedii oraz współczesnych zagrożeń, naturalnym stanem ducha podczas obchodów tego święta jest zachowanie powagi.
