29.10.2023 r.
Trasa wycieczki: Kielce – zalew w Morawicy – Brudzów – Zaborze – Górki – Skorzeszyce* – Radomice – Marzysz- Borków – Kranów – przez Bukówkę do Kielc. Dystans 65 km. Wzięło udział 17 osób. Wycieczkę prowadził Andrzej.

To kolejna wycieczka “przymiotnikowa”. Była już wyborcza, świąteczna, powstańcza, wiosenna, a nawet analogowa . Przymiotnikowe tytuły wycieczek, niczym przymiotnikowe uniwersytety – wprawdzie nie są górnego lotu, lecz dobrze oddają ich charakter. Ostatni wyjazd stał w wyraźnej opozycji do tego sprzed dwu tygodni. Tym razem przejechaliśmy liczną zwartą grupą całą trasę. Trochę z tego powodu, że prowadzący skierował pod adresem uczestników kilka “strof” bardziej strofujących niż poetyckich… Dość powiedzieć, że owoce koncyliacji były widoczne, jednak koncyliator nieznany – podejrzewa się o to piękną pogodę.
Słowem – pogodny dzień wycieczkowy w każdym aspekcie. Nawet Jezusek wystrugany z patyczków z marzyszo – radomickiego pogranicza ogrzany jesiennym słoneczkiem jakby się ciut uśmiechał…
* Nie udała się Andrzejowi lekko złośliwa sztuczka, który w opisie trasy wycieczki zamienił Skrzelczyce na Skorzeszyce myśląc, że autor sprawozdania pozbawiony rewolucyjnej czujności na to się nabierze… he, he…

Przy okazji: W Skrzelczycach prof. J.Czarnocki odkrył w 1920 roku największą w regionie żyłę kalcytu, eksploatowaną z przerwami do lat 60 – tych. A skoro już o geologii, to przyznam, że chętnie bym nazwał jedną z najbliższych wycieczek przymiotnikiem “geologiczna”.
Tekst MS, foto MS, Gosia




