12.02.2023
Trasy wycieczek: por. relacja Andrzeja.
Relacja Andrzeja
Spotkaliśmy się jak zwykle w gronie najbardziej czynnych i odpornych na mrozy i wichry członków naszego klubu w składzie: Gosia, Dorota, Zbyszek, Leszek, Rysiek, Jurek, Staszek, Sławek i Andrzej. W zamyśle wycieczka miała łączyć w sobie rower i sporty zimowe. Na zbiórkę nie przyjechał Mietek z Jolą ponieważ od bladego świtu szykowali narty na wyjazd do Niestachowa w celu szusowania – głęboki szacun dla narciarzy.
Grupa „parkowa” po długich debatach i wyrazach zachwytu nad przyczepką do roweru, którą Zbyszek nam prezentował, ruszyła w końcu pod wodzą Gosi na Cedzynę mając w sakwach łyżwy. Tam nastąpił podział naszej grupy. Część uczestników na zaporze zbiornika zrejterowała widząc 10m zalodzonej ścieżki rowerowej i chcąc ukoić stargane nerwy ruszyła, pod wodzą Leszka, w kierunku Słopca w wiadomym celu. Natomiast Gosia, Dorota, Zbyszek i Andrzej suchą ścieżką pojechali kawałek dalej i tu w pięknych okolicznościach przyrody nad plażą Dorota wyjęła pyszną drożdżówkę. Wielkie dzięki Dorotko.
Na tym zakończyliśmy część rowerową, wróciliśmy szybko do Kielc nad jeziorko w Geoparku, którego widok zaparł nam dech w piersiach. Nieskazitelna tafla lodu nieskalana śladem łyżew. No i zaczęliśmy jazdy, które najlepiej ilustrują zdjęcia…..
- Autor tytułu wycieczki – Andrzej
Tekst Andrzej; foto Gosia.
Od Redakcji
Biorąc pod uwagę, że siła tarcia na drogach rowerowych podczas ostatniej wycieczki była bliska zeru, to liczba uczestników wycieczki wydaje się być imponująca.
Uznanie dla wszystkich, jednak tytuł zimowych twardzieli redakcja KTR przyznaje Leszkowi oraz Staszkowi, ponieważ tylko ich widzieliśmy (niestety z okien samochodu) ok. godz. 12.00 w Niestachowie przed skrętem na stok. Kręcili tak dzielnie, że z trudem udało się ich wyprzedzić. Nie wiemy tylko czy Staszek decydując się na jazdę z długodystansowym Leszkiem, wiedział co go czeka…