Baj baj luty!

26.02.2023 r.

Trasa wycieczki: Kielce – Cedzyna – Leszczyny – Bęczków – Krajno – Górno – Zawada – Niestachów – Słopiec – Borków – Marzysz – Suków Modrzewie – Suków – Mójcza – Kielce. Wzięło udział 7 osób. Przejechaliśmy niemal 70 km w czasie od rana do wieczora. Jak wynika z  parametrów, wycieczkę prowadził Leszek.

Ostatnia wycieczka była dwujajową bliźniaczką ubiegłotygodniowej. Pierwsza nas uraczyła wietrzną mżawką, z kolei ostatnia – płatkami śniegu w dojmującym chłodzie. Mimo drobnych niedogodności pogody atmosferycznej, pogoda ducha była wyśmienita.  Tym razem, obok jazdy rowerem, uprawialiśmy czytanie ze zrozumieniem. Pomimo wysiłku, nie udało się jednak pojąć dlaczego na stole szachowym siłowni plenerowej w Cedzynie, zabraniają grać a szachy w czasie deszczu. Zniechęceni intelektualną niemocą, wróciliśmy do sprawdzonych sposobów poprawy nastroju.

Tekst MS, foto Gosia

Lutowy trójkąt wycieczkowy

19.02.2023 r.

Trasa wycieczki: Kielce – Dyminy – Jaworznia – Bilcza – Kuby Młyny –  mostki na Nidzie – Suków Modrzewie – Suków – Kielce. Dystans 30 km. Wycieczkę prowadził Leszek. Wziąwszy…, że Jurek odjechał z miejsca zbiórki z powodu defektu łańcucha, to wzięło udział tak jakby 3 i pół osoby.

W ubiegły piątek Leszek uroczyście świętował Dzień Kota. To mi przypomniało, że w dniu wycieczki przypada Dzień Nauki Polskiej obchodzony od czterech lat 19. lutego, czyli w urodziny Mikołaja Kopernika. W tym roku to już pięćset pięćdziesiąte.

Z tej okazji warto wspomnieć innych polskich uczonych, których dokonania mają światowy wymiar: Jan Czochralski, Ludwik Hirszfeld, Ignacy Łukasiewicz, Karol Olszewski, Maria Skłodowska Curie czy Zygmunt Wróblewski. To wybór subiektywny i ten spis można uzupełnić, lecz z pewnością nie można w nim pominąć żadnej z wymienionych osób. Nawiasem mówiąc, wśród wymienionych, jedynie prof. Hirszfelda przypadkowo los  związał z kielecczyzną. W czasie II wojny przez jakiś czas ukrywał się bowiem w Wiślicy.

Pozostając w memorialnym klimacie, trójka uczestników ostatniej wycieczki, czyli Dorota, Leszek oraz piszący te słowa, lwią część wyśmienitego nastroju wycieczkowego, chciałaby przekazać tym, którzy z różnych przyczyn  nie wzięli w niej udziału, nie wyłączając nieobecnych nawet z powodu lenistwa.

Tekst MS; selfie Dorota.

Nie samym rowerem człowiek żyje” wycieczka nietypowa*.

12.02.2023

Trasy wycieczek: por. relacja Andrzeja.

Relacja Andrzeja 

Spotkaliśmy się jak zwykle w gronie najbardziej czynnych i odpornych na mrozy i wichry członków naszego klubu w składzie: Gosia, Dorota, Zbyszek, Leszek, Rysiek, Jurek, Staszek, Sławek i Andrzej. W zamyśle wycieczka miała łączyć w sobie rower i sporty zimowe. Na zbiórkę nie przyjechał Mietek z Jolą ponieważ od bladego świtu szykowali narty na wyjazd do Niestachowa w celu szusowania – głęboki szacun dla narciarzy.

    Grupa „parkowa” po długich debatach i wyrazach zachwytu nad przyczepką do roweru, którą Zbyszek nam prezentował, ruszyła w końcu pod wodzą Gosi na Cedzynę mając w sakwach łyżwy. Tam nastąpił podział naszej grupy. Część uczestników na zaporze zbiornika zrejterowała widząc 10m zalodzonej ścieżki rowerowej i chcąc ukoić stargane nerwy ruszyła, pod wodzą Leszka, w kierunku Słopca w wiadomym celu. Natomiast Gosia, Dorota, Zbyszek i Andrzej suchą ścieżką pojechali kawałek dalej i tu w pięknych okolicznościach przyrody nad plażą Dorota wyjęła pyszną drożdżówkę. Wielkie dzięki Dorotko.

   Na tym zakończyliśmy część rowerową, wróciliśmy szybko do Kielc nad jeziorko w Geoparku, którego widok zaparł nam dech w piersiach. Nieskazitelna tafla lodu nieskalana śladem łyżew. No i zaczęliśmy jazdy, które najlepiej ilustrują zdjęcia…..

  • Autor tytułu wycieczki – Andrzej

Tekst Andrzej; foto Gosia.

Od Redakcji

Biorąc pod uwagę, że siła tarcia na drogach rowerowych podczas ostatniej wycieczki była bliska zeru, to liczba uczestników wycieczki wydaje się być imponująca.

Uznanie dla wszystkich, jednak tytuł zimowych twardzieli redakcja KTR przyznaje Leszkowi oraz Staszkowi, ponieważ tylko ich widzieliśmy (niestety z okien samochodu) ok. godz. 12.00 w Niestachowie  przed skrętem na stok. Kręcili tak dzielnie, że z trudem udało się ich wyprzedzić. Nie wiemy tylko czy Staszek decydując się na jazdę z długodystansowym Leszkiem, wiedział co go czeka…

Retoryka w stylu ble ble ble…

5.02.2023 r.

Trasa wycieczki: od fotela do kaloryfera.

Niniejsze sprawozdanie z wycieczki jest oczywiście bez sensu, ponieważ prawdopodobnie się nie odbyła, z uwagi na zagrożenie śliskością śnieżną V stopnia. Prawdopodobnie – bo jak sądzimy z Leszkiem, niewykluczone, że Andrzeja mogły skusić leśne zimowe krajobrazy…

Skoro już jednak otworzyłem laptop, to w ramach lektury nieobowiązkowej kilka uwag nie na temat.

Otóż sądzę, że dłuższe przebywanie w jednym środowisku szkodzi zdrowiu. Ten zdrowotny uszczerbek będzie, a może już jest, zidentyfikowany przez nauki medyczne jako “odklejanie się od rzeczywistości”. Opinie wygłaszane na temat praworządności w Unii Europejskiej przez europosłankę Danutę Hibner w porannej audycji radia TOK FM (3.02. br.) to przykład zaawansowanego stadium tej dolegliwości.

Na koniec głos wołającego na puszczy pod adresem “odklejonych polityków”: opuśćcie na chwilę swoje polityczne skorupy, bo  “odklejenie” (nie mylić z derealizacją i podobnymi schorzeniami) jest jedyną chorobą, która ośmiesza chorego…

MS