Wigilia 2022

11.12.2022 r.

Wiata na Stadionie, wzięło udział w formie zlotu gwiaździstego 14 osób. Z szacunkiem odnotowujemy, że Trzej królowie – Leszek, Sławek oraz Jędrek, mimo śniegu, dotarli do “Stadionowego Betlejem” na rowerach.

Nasze wycieczkowe śnieżnobiałe przedpołudnie, zgodnie z intencją, zdominowała tematyka wigilijna. Nie zabrakło również klimatów okołowigilijnych. Do takich można choćby zaliczyć wykonywane z biglem tańce wokół ogniskowej cembrowiny. Sądząc po kątach wymachów kończyn dolnych oraz częstotliwości tanecznego dreptania, z naszą kondycją nie jest najgorzej.

W podobnie swobodnym klimacie wystawiliśmy szopkę wigilijną. Aktorskie predyspozycje nie ustępowały tanecznym, a Krzysztof dodatkowo uradował Melpomenę swoim “koronnym” przebraniem. Nie byłoby jednak świątecznej poezji bez przedświątecznej prozy. Zatem, dziękujemy Kasi oraz Leszkowi za przygotowanie surowców odnawialnych na ognisko, a Królowi pasztetu selerowego –  Krzysiowi, że dbał niestrudzenie aby wspomniane drewno zamienić w ogniskowe ciepło.

Z kolei Ani oraz Krzysztofowi ślemy podziękowania za pięknie  przystrojony Jezuskowy żłóbek. Szkoda, że jego  urodę nadwyrężył z niejasnych pobudek jeden z biesiadników.  Wszystkim Paniom dziękujemy, że przygotowały smaczne potrawy, które mogliśmy zmienić w energię kinetyczną  podczas tanecznych  korowodów. 

Sądzimy, że każdy wyraz radosnej aktywności jest miły Panu w przeddzień Jego Narodzenia.

Tekst MS, foto Jola

Szopka 2022

Narrator:
Jak pewnie wszyscy wiecie, wielka zmiana zaszła na tym Bożym świecie
Kto żyw, niechaj do Betlejem bieży, by oddać hołd Panu, co w jasełkach leży
Jedni radość przynoszą,  inni dzielą się troskami swoimi  
Posłuchajmy zatem z czym do maleńkiego, przybyli pielgrzymi:


1. Jestem pastereczką Panie, wypasam gąski na polanie
Przyniosłam Ci poduszeczkę z puchu, niebiański maluchu

2. Jestem szewczyk dratewka z Czarodziejskiej księgi
Przyniosłem Panie dary – bucików dwie pary

3. Jestem bardzo młoda, więc kręci mnie Panie rowerowa moda
Przywiozłam Ci rowerek i gadżetów dwa mieszki
Poproś Ojca w niebie, by Ci wybudował rowerowe ścieżki
To nie będzie trudne, bo z pomocą cudu,ępowstaną ścieżki cudne

4. Jestem król Melchior,  przybyłem by Ci pokłon złożyć
I złoto z Amber Golda u  twych stóp położyć
Z wiarą, że kiedyś krzywdą poruszony
Rozdasz je sprawiedliwie wszystkim pokrzywdzonym

5. Jestem mędrzec Kacper, chcę Cię powitać Panie
Przyniosłem kadzidło lecz nie będę Ci kadzić
Bo ja po prostu, mówię prosto z mostu

6. Jestem Pinokio i pozdrawiam Cię Panie
Jestem bardzo kłamliwy i mają mnie za tchórza
Jak Ci hołdy składam nos mi się wydłuża
Choć moja grzeszność zapewne Cię obraża
Przyjmij moje słowa z dobrodziejstwem inwentarza

7 Jestem ubek donoszeniem zasłużony,
Czynię Ci Panie fałszywe pokłony
Doniosę na Ciebie do Heroda, 
Bo taka moja ubecka uroda..

8. Jestem miś Uszatek, niosłem Ci w prezencie miodek
Choć trzymałem miodek łapkami obiema
Tak się jakoś stało, że miodku już nie ma!

9. Jestem posłanką opozycji, 
Nie mam władzy ani pozycji
Chciałam Ci jednak coś obiecać Panie  
Bo moim zadaniem jest obiecywanie!

10. Jestem diabeł z Damaszku,  wymyślony przez wieszcza
Muszę do złego kusić, by do grzechu zmusić
Zosię ze Skierniewic i Marysię z Wrzeszcza
Użyj więc Panie swej mocy, żeby nie grzeszyły w nocy

11. Jako sekretarka stanu, specjalistka w nieznanej dziedzinie
Obwieszczam, że Bożemu Dziecięciu, jak każdej dziecinie
Przysługuje: 500 zł dotacji, 300zł inflacji, 100 zł dodatku i 300 podatku.
Raduj się Panie tą ofertą szczerą, bo suma summarum wychodzisz na zero

12. Jestem król Baltazar, przywiozłem Ci Panie powitalne dary:
Czapeczkę z tasiemką, kaftanik bez guzików i domek z pierników,
Pieluszki z egipskiej tetry 
Z wielbłądziej wełny dwa puszyste swetry.
Wybacz Panie, wszak mirrę podarować miałem w planie
Te prezenty to rzecz niezamierzona
Wszystko przez to, że dary pakowała żona!

13. Jestem szefową fundacji, 
Robię przekręty z dotacji
Lecz nie mogę Cię Panie wspomóc przelewem gotówki
Bowiem wszystko wydałam sędziom... na łapówki!

14. Jestem Don Kichot z Lamanczy
Znalazłem się tu zaiste w sposób niepojęty
16 wieków w czasie zostałem cofnięty
Lecz skoro już tu jestem Panie, to przyjmij me uszanowanie!

15. Panie! jestem Putin
Ruskie mówią żem mądry
Wszyscy inni żem głupi.

16. Wita Cię Panie kuchareczka Jadzia
Mam rozum praktyczny, nie strudzony wiekiem
Dlatego Ci przyniosłam ciepłą kaszkę z mlekiem.

17. Pozdrawia Cię Panie, kombatant pełen chwały
Przed moją dzielnością pułki wroga drżały
Dziś  dzwonią na mej piersi waleczne ordery
I słusznie, bo jak wojowałem, to miałem lat cztery!

18. Panie, jako polityk establiszmentu
Chciałbym ludziom prawdę powiedzieć
Lecz nie ma na to dobrego momentu
Dziś jednak moment doskonały dla ogłaszania Twojej chwały!

19. Jestem Wernyhora, co w Weselu wieszczył
Chcę żebyś wiedział Panie, że w śród tej czeladzi
Niejeden Cię zdradzi, niejeden upokorzy,
Niejeden, by się ocalić, pokutną szatę włoży,
Niejeden poczciwy nad Twym losem zapłacze
Lecz każdy w swojej godzinie do Ciebie zakołacze.  

Narrator:
Tegoroczna szopka ma takie przesłanie:
Kochajmy Boże Dziecię i siebie nawzajem
Wówczas Świętokrzyskie będzie naszym rajem

  • Script – MS
  • Sound system – Dorota
  • Musical setting – Kasia
  • Directed by – Jola

Niech żyje nam rowerowy stan!

4.12.2022 r.

Trasa wycieczki: Kielce – Pietraszki – Kielce. Wzięło udział 11 osób, dystans 30 km. Wycieczkę prowadził Andrzej


Kalendarz sugerował, że w dniu wycieczki wypadało pojechać do jakiejś kopalni lub wykopać choćby marny dołek. Nie warto jednak brać obchodzenia świąt zbyt dosłownie, może za wyjątkiem świętowania Nocy Kupały wg starych słowiańskich obyczajów… Mimo wszystko Andrzej tak zaplanował trasę wycieczki, by nawiązywała do górniczego święta.  Zatrzymaliśmy się zatem w miejscu, gdzie podobno Hilary Mala wykopał dwie bryły galeny, które dla potomności zamieniono w świątki. Historię odkrycia zapisaną w pięknym staropolskim języku, z nienaganną dykcją, odczytał nam Jerzy. Na drugie danie barbórkowego święta Andrzej zaserwował znajdujące się nieopodal, dobrze zachowane ślady pogórnicze. Natomiast ognisko zorganizowaliśmy z całkiem przyziemnych powodów.

Chcieliśmy mianowicie wykorzystać, przyznany na ten rok, rządowy przydział chrustu…

Wprawdzie górnictwo, zwłaszcza węglowe, wychodzi z mody, jednak kopanie dołków pod karierą innych ma się dobrze, a kopanie kryptowalut, to już górnictwo pełną gębą. Słowem idzie nowe. To znak, że już najwyższa pora by 4 grudnia świętować dzień rowerzysty…

Tekst MS, foto Gosia