4.09.2022 r.
Trasa wycieczki: Kielce – Bilcza – Morawica wycieczkę prowadził Leszek. W Morawicy nastąpił podział na dwie grupy:
1. Grupa Leszka podążyła w kierunku Dębskiej Woli – następnie przez Drochów – Chomentów- Korytnicę – Staniowice – Sobków – Wierzbicę – Lelusin – Radomice – Marzysz do Kielc. Dystans 80 km.

2. Grupa Ani “odbiła” na Łabędziów – Komórki – Borków – Marzysz – Kuby Młyny – Kielce. Dystans 60 km. Ogółem wzięło udział 16 osób. Pogoda rześka ok. 20 st. C. Zachmurzenie ze słonecznymi epizodami.
Pod względem organizacyjnym to właściwie kopia wycieczki z poprzedniego tygodnia. Ci sami prowadzący, ten sam powód secesji, no może z tą różnicą, że w grupie Ani jechał Boguś – Lider Honorowy naszego Towarzystwa. Niewykluczone, że z tego powodu zamiast jednej słodkiej uczty tym razem mieliśmy dwie. Mimo, że pozornie wycieczki podobne to jednak, jak śpiewał Piotr Szczepanik, – dzień niepodobny do dnia… Dotyczy to również przyrody, poprzednio postrzegaliśmy rozległe pola nawłoci jako żółte malownicze kobierce, ostatnio budziła lekki niepokój swoją natarczywą ekspansywnością, której nikt nie chce… Nie powinna jednak mieć kompleksów w stosunku do rzepakowych łanów, przystraja bowiem nieużytki niczym dzikie wino stare chałupy. Są jednak tacy co twierdzą, że czerwone maki, fioletowe kąkole i niebieskie bławatki robiły to lepiej.

Tekst MS, foto: Ania, Gosia R., Gosia W. Dorota
