28.08.2022 r.
- Trasa wycieczki: Kielce – Cedzyna- Bęczków – Krajno – Bieliny – prowadził Leszek. W Bielinach nastąpił podział na dwie grupy:
- grupa Leszka: Bieliny – Czaplin – Makoszyn – Widełki – N. Huta – Holendry – Smyków – Ujny – Trzemosna – Borków – Marzysz – Suków – Mójcza – Kielce – dystans 83 km;
- grupa Ani: Bieliny – Napęków – Skorzeszyce – Górno – Niestachów – Mójcza – Kielce – dystans 65 km
- Ogółem wzięło udział 16 osób. Słonecznie, temp. w granicach 30 st. C. Lekki powiew tylko w czasie jazdy.

Na Zachodzie bez zmian*
Właśnie minęło pół roku od napaści rosyjskiej na Ukrainę i przyzwoitość nakazuje by o tym wspomnieć. Nie wiem czy Cyceron miał racje mówiąc, że historia jest nauczycielką życia. W każdym razie Rosjan historia nie nauczyła niczego. Rozpoczęli rakietowe ostrzeliwanie ludzi pozostających w domach, szkołach, szpitalach, niemal równo w osiemdziesiątą rocznicę lotniczej rzezi, której sami doświadczyli od Niemców w Stalingradzie.
Trudno zrozumieć, że zachodnioeuropejski establishment nie dostrzega w pełni, że należy aktywniej i bez kunktatorstwa pomagać Ukrainie oraz izolować najeźdźcę. Dlatego taktyka – “niech na całym świecie wojna, byle francuska wieś zaciszna, byle niemiecka wieś spokojna”**, w warunkach rzeczywistości globalnej jest naiwna i głupia, bo we współczesnym teatrze wojennym nawet na widowni oberwiemy rykoszetem…
Rowerowa alternatywa
Leszek, swoją osiemdziesięciokilometrową propozycją wycieczki, zasiał lekki niepokój, zwłaszcza wśród zwolenników krótszych dystansów. Wycieczki z Leszkiem zapewniają ciekawe przeżycia, ponieważ należy do tych prowadzących, którzy umieją obserwować oraz byli wszędzie, częściej dalej niż bliżej. Właśnie to “dalej” niekiedy powoduje rozterki typu, zjeść obiad w standardowym czasie, czy odgrzewany późną porą według zachodniej mody. Stąd podział klubowej społeczności na grupy jest reakcją na wspomniany dylemat. W takich przypadkach często korzystamy z uprzejmości Ani, która skracając trasę, jednocześnie pamięta aby ta nie straciła na atrakcyjności. Tak było i tym razem. Podejrzewam, że obie grupy były zadowolone z wyboru, ponieważ opierał się na marksistowskiej zasadzie “od każdego wg możliwości każdemu wg potrzeb”. To dowód, że w Towarzystwie możemy realizować nawet utopię…
*To pożyczony przeze mnie tytuł dramatu wojennego E.M. Remarque’a.
** Trawestacja słów z “Wesela” S. Wyspiańskiego, które wypowiedział Dziennikarz do Czepca.

Tekst MS, foto Gosia R., Gosia W., Dorota










