20.02.2022 r.
Trasa wycieczki: Kielce – Dąbrowa – Masłów – Port Macierzysty w Cedzynie – Kielce. Wycieczkę prowadził Andrzej. Wzięło udział 10 osób, dystans 30 km.
Wycieczka w dniu zakończenia zimowej olimpiady skłania do zastanowienia nad istotą sukcesu. Za wyjątkiem złotego medalu, który jest sukcesem bezwzględnym, pozostałe osiągnięcia mają względny wymiar, bo wielkość postrzeganego sukcesu zależy od indywidualnego poziomu jego oczekiwań.
Dobrym tego przykładem był występ Polki Jekateriny Kurakowej w olimpijskim turnieju tańca na lodzie. Nieudany short program obniżył jej oczekiwania co do miejsca w klasyfikacji końcowej. Dlatego niespodziewanie dobra pozycja po jeździe dowolnej przyniosła jej dużo radości. Gdyby Kurakowa pojechała krótki program lepiej, np. zajmując dwunaste a nie dwudzieste czwarte miejsce, to paradoksalnie jego utrzymanie w klasyfikacji końcowej ucieszyłoby ją mniej ponieważ wzrosłyby jej oczekiwania dot. ostatecznej klasyfikacji.
Z kolei świetny występ Aleksandry Tarasowej, który nieco stonował wysokie oczekiwania Anny Szczerbakowej na zwycięstwo, zwiększył tym samym radość tej ostatniej ze zdobycia złotego medalu.
Wycieczek rowerowych również nie odbywamy bezinteresownie. To naturalne że poświęcając czas oczekujemy od tego rodzaju aktywności określonych korzyści: poznawczych, zdrowotnych, społecznych czy innych. Lecz tu podobnie jak w sporcie należy sprecyzować oczekiwania nadające sens działaniu. Trudno się przecież spodziewać szczególnej radości z jazdy w czasie zimowego śniegu z deszczem, co nas spotkało ostatniej niedzieli. W tej sytuacji nie pozostało nic innego jak szukać satysfakcji z pokonywania trudności… Niektórzy utrzymują, że to źródło endorfin w najlepszym gatunku.
Powyższe przykłady dowodzą, że można zarządzać sukcesem przez korektę lub przewartościowanie oczekiwań.
Tych kilka przemyśleń autor prezentuje dla zabicia zimowego czasu w oczekiwaniu na pliszki i skowronki…

Tekst MS, foto Gosia.
