27.09.2020 r.
Wycieczka jubileuszowa – wiata na Stadionie. Dystans circa 8 km, wzięło udział towarzystwo siedemnastoosobowe. Wycieczkę prowadził Jubileusz.
Pierwsza rocznica naszego Towarzystwa to czysta radość, niezmącona sentymentalnym nastrojem, który często towarzyszy przemijaniu. Bo jakież inne uczucie może dominować podczas obchodów pierwszej rocznicy urodzin zwłaszcza, że niemowlak wierzga zdrowo różowymi nóżkami i świetnie rokuje na przyszłość. Chodzi przecież o to, aby nasze towarzyskie relacje miały żywy, witalny charakter. Należy się cieszyć, że to u nas się dzieje w spontaniczno – żywiołowy sposób, bez regulaminów, prezesów, nadzoru itp. Wychodzi na to, że w KTR “Kigari” “rządzi” inteligentna anarchia.
Charakter uroczystości rocznicowej był bardzo klasyczny – wręczyliśmy “Srebrne Jaja”, najwyższe nagrody Towarzystwa za szczególną aktywność na Jego rzecz. W pierwszym roku istnienia, decyzją Kapituły Nagrody, “Srebrnym Jajem” zostali uhonorowani:
Ania – za talent organizacyjny ujawniony podczas prowadzenia wycieczek rowerowych oraz za inwencję i zaangażowanie podczas organizacji spotkań towarzyskich.
Andrzej – za wybitną znajomość regionu ze szczególnym uwzględnieniem zagadnień przyrodniczych oraz za umiejętności wykorzystania tej wiedzy podczas prowadzenia wycieczek rowerowych.
Leszek – za szczególne umiejętności interpersonalne w zakresie budowania trwałych, pozytywnych relacji międzyludzkich w ramach Towarzystwa.
Podniosłość atmosfery, która zwykła towarzyszyć tego typu uroczystościom, została nieco zakłócona przez Tort Jubileuszowy przygotowany przez Anię. Otóż pożądliwy wzrok uczestników wlepiony w ów przykład cukierniczej maestrii, bardzo rozpraszał wygłaszającego laudację. Laureatom nagrody serdecznie gratulujemy! Nawiązując do tradycji możnych donatorów, Krzysztof i Dorota ufundowali, za zasługi dla Towarzystwa, dyplomy i upominki dla Andrzeja, Leszka oraz redaktorów strony internetowej, za co serdecznie dziękujemy, chociaż w przypadku redakcji sądzimy, że nagroda przewyższa zasługi.
Chyba za sprawą wyśmienitego tortu, któremu towarzyszyły wypieki niezawodnych, szarlotkowych dziewczyn, impreza odbywała się w słodkiej atmosferze. Dobrze że smak tych rarytasów został skutecznie przełamany przez Michała świętującego imieniny… Tym sposobem niektóre ogniskowe kiełbaski, obrażone brakiem zainteresowania, wróciły do domu…



Z ostatniej chwili !! – sms od Andrzeja
Właśnie zjedliśmy srebrne jajo. Miało wybitne walory smakowe. W życiu takiego nie jadłem, więc zapamiętam je na długo!! 🙂


















