19.07.2020 r.
Suplement – powycieczkowy mail od Andrzeja
Leszek skorygował trasę ze względu na zagrożenie pogodowe, ale było super! Pojechaliśmy najpierw przez Bilczę, gdzie zwiedziliśmy centrum rekreacyjne osiedla. Dalej przez Kowalę do kamieniołomu w Sitkówce-Nowinach, gdzie zobaczyliśmy wielki ubytek wody na jego dnie (globalne obniżenie poziomu wód gruntowych). Potem, po wykonaniu stosownych zakupów, nad zalew w Lipnicy. A tu niespodzianka! Ochroniarze budowy nie wpuścili nas nad zalew. Dziwne, bo parę dni temu byłem tam i śladu budowy nie było. Tak więc śniadanko w krzakach, po którym opuścili grupę Ania, Staszek i Boguś, a my przez Przymiarki, Starochęciny do Chęcin. Po drodze, na serpentynach, zatrzymaliśmy się przy pomniku tragicznie zmarłych w wypadku samochodowym, członków automobilklubu Śląskiego (22.07.1959). Powrót do Kielc przez Szewce, Zalesie, Białogon. 60 km, 13 osób.
Pozdrawiam
19.07.2020 r.
Trasa wycieczki: Kielce – Bilcza – Brzeziny – Nida – Ostrów – Wolica – Tokarnia – Brzegi – Bizoręda – malowniczą drogą przez las – Choiny – Mosty – Jedlnica – Chęciny – Kielce. Przewidywany dystans: 60 km, a później się zobaczy, jako że … wycieczkę będzie prowadził Leszek, wzięło udział (podamy jak się dowiemy). Wg Andrzeja wzięło udział 13 0sób.
Relacja z wycieczki przeprowadzona ex ante wydaje się niemożliwa. Przecież nie można relacjonować jakiegoś wydarzenia przed jego rozpoczęciem. Jednak to właśnie przypadło mi w udziale. Wycieczkę, którą Leszek poprowadzi w niedzielę “relacjonuję” ze względu na okoliczności, dwa dni wcześniej. Na szczęście jestem w lepszej sytuacji niż filozof George Berkeley który uważał, że coś istnieje tylko wtedy, gdy możemy to obserwować. W przeciwieństwie do zacnego Irlandczyka wiem, że np. w okolicach Bizoręda – Choiny istnieje piękny las, mimo że w niedzielę nie będę go oglądał. Pamiętam jego żywiczno – konwaliowy zapach, gdy jechaliśmy tamtędy w ostatnią niedzielę maja 2019 r. pod wodzą Stasia. Najlepszy perfumeryjny “nos” nie stworzyłby tak unikalnej kompozycji. Oczyma wyobraźni widzę również wspomniane Choiny z rzędem drewnianych domków zlokalizowanych na “dnie” niedoszłego zbiornika. Urok tego miejsca opisany sloganem “czas się zatrzymał” długo pozostaje w pamięci. Nie trzeba też koniecznie być w Chęcinach, żeby odtworzyć pocztówkową panoramę tego królewskiego miasta z zamkowymi wieżami w tle, czy w okolicach Ostrowa, aby “podziwiać” całorocznie biały krajobraz…
Jednak, nawet najlepsza wyobraźnia nie zastąpi doznań bezpośrednich, świeżych i nierozmazanych upływem czasu. Mają szansę ich doświadczyć uczestnicy Leszkowej wycieczki, szczególnie podczas pierwszych sześdziesięciu kilometrów, ponieważ później, jak pokazuje życie, naszą uwagę przykuwa głównie strefa kontaktu d… z siodełkiem…
SM