Trasa wycieczki: Kielce-Chęciny-Brzegi-Bizoręda (Młyn)-Bocheniec-Bolmin-Szewce-Kielce. Dystans 75 km; wycieczkę prowadził Leszek.
Tym razem w wycieczce wzięło udział 13 osób. Na miejscu zbiórki pojawił się również Krzysztof -solenizant, pozostawił dla grupy czekoladki i ….. poszedł
Trasa wycieczki: Kielce – Cedzyna – Leszczyny – Bęczków – Krajno kościół – Porąbki – Bieliny – Czaplów – Makoszyn – Widełki – Łukawa – Trzemosna – Borków – Suków – Kielce. Dystans 95 km, wzięło udział 21 osób w tym 6 osób z Krajna pojechało przez Górno – Niestachów do Kielc, a nieco później „odbili” Andrzej z Jurkiem. Wycieczkę główną prowadził Leszek.
Zgodnie z zapowiedzią to sprawozdanie napisała sztuczna inteligencja (ai). W celach poglądowych zamieściliśmy jedynie sprawozdanie z części wycieczki zaproponowanej przez Leszka, tj. z odcinka Bęczków – Krajno – Widełki. Oto relacja ai:*
Trasa rowerowa Bęczków – Krajno – Widełki to przyjemna wycieczka przez malownicze tereny Gór Świętokrzyskich. Trasa liczy około 50 kilometrów i prowadzi przez lasy, pola i łąki. Po drodze można podziwiać piękne widoki na góry i doliny.
Trasa rozpoczyna się w Bęczkowie, w gminie Daleszyce. Stamtąd kierujemy się na drogę powiatową nr 743, a następnie na drogę gminną do Krajna. Droga prowadzi przez lasy i pola, a po około 15 kilometrach dojeżdżamy do Krajna.
W Krajnie można zwiedzić ruiny zamku biskupiego, Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz Park Zdrojowy. Po zwiedzaniu można odpocząć nad zalewem w Krajnie lub w jednym z licznych restauracji.
Z Krajna kierujemy się na drogę gminną do Widełek. Droga prowadzi przez lasy i pola, a po około 15 kilometrach dojeżdżamy do Widełek.
W Widełkach można zwiedzić Zamek Królewski, Kościół św. Stanisława Biskupa i Muzeum Przyrody i Techniki. Po zwiedzaniu można odpocząć nad zalewem w Widełkach lub w jednym z licznych restauracji.
Trasa rowerowa Bęczków – Krajno – Widełki to świetna propozycja na jednodniową wycieczkę. Trasa jest łatwa i przyjemna, a po drodze można podziwiać piękne widoki.
Trasa wycieczki: Kielce – Marzysz – Radomice – Brudzów – Obice – Chałupki – Morawica zalew – Bilcza – Kielce. Dystans 60 km, wzięło udział 15 osób. Wycieczkę prowadził Andrzej.
9.07.2023 r.
Tym razem rzecz o “rowerzystach męskich”.
Kto przewidujący ten do lasu zboczył
A ten co przeoczył to się w wodzie zmoczył
Inny obserwował nad zalewem foczki,
Udając, że podziwia znad wody obłoczki
Wszystkich oblewały siedemnaste poty
I niejeden nie miał już na nic ochoty
Bo czyś bez ubrania, czy żeś jest w odzieniu
To nic nie poradzisz jak trzydzieści w cieniu!
Trasa wycieczki: Kielce – Wiśniówka – Występa – Barcza – Ciekoty – Wilków – Grzbiet Krajeński – Krajno – Górno – Zawada – Niestachów – Śłopiec – Borków – Kielce. Dystans 70 km, prowadził Leszek. Druga grupa: Ciekoty – Masłów – Kielce. Dystans 20 km, prowadził Stasiu. Razem wzięło udział 18 osób.
Ostatnio terminowałem u pewnego majstra rowerowego i z tej okazji chciałbym się podzielić kilkoma uwagami dot. zagadnień z zakresu tzw. lifelong learning, czyli efektów płynących z uczenia się przez całe życie. Okazuje się, że nabywanie rowerowych umiejętności technicznych może być podobnym źródłem przyjemności jak sama jazda na rowerze.
Według obiegowego stereotypu rower jest nieskomplikowanym urządzeniem, którego nieomal każdy może naprawić. Drewniane grabie mają jeszcze prostszą budowę a większość z ich naprawą sobie nie poradzi. To dowodzi, że prosta budowa, zwłaszcza współczesnych rowerów to mit. Z punktu widzenia omawianych umiejętności, rowerzystów można podzielić na kilka grup:
1. Lewe rączki – każda niesprawność roweru to problem nie do pokonania.
2. Plastikowe rączki – założą niezerwany łańcuch, wyregulują wysokość siodełka, napompują koło itp.
5. Handymani, czyli złote rączki – zaplotą oraz wycentrują koła oraz rozumieją współdziałanie wszystkich mechanizmów w rowerze.
Warto doskonalić techniczne umiejętności rowerowe poprzez pokonywanie kolejnych poziomów. Jak się wydaje, z poziomu 1 można przejść na poziom 2 w ciągu roku, następnie z 2 na 3 w ciągu 2 lat, z 3 na 4 w ciągu 3 lat, z 4 na 5 w ciągu 4 lat.
Tym samym każdy, przy odrobinie wysiłku, max w ciągu 10 lat może się stać handymanem/ką/. Aby uniknąć obciachu, autor nie ujawnia swego stopnia technicznego wtajemniczenia.
Mistrz u którego terminowałem jest bez wątpienia handymanem wysokiej klasy, dlatego już m.in. wiem do czego służy zapałka uwiązana na nitce przy naprawie roweru. To pytanie kieruje również do czytelników ponieważ uważam, że to jest niezmiernie inteligentne rozwiązanie pewnej ważnej kwestii technicznej.
Wracając do meritum – piękna wycieczka na początek lata z miłymi niespodziankami. Mianowicie Ania oraz Marek w dobrej formie zainaugurowali sezon po okresie rekonwalescencji. Serduszkowe ciasteczka Ani w nalewkowej asyście, dopełniły przyjemnych zdarzeń.
Wycieczka była długa i pełna miłych okoliczności. Leszek dobrze rozpoznał wartość internetowej pogody, ignorując dyletanckie przepowiednie wróżbitów. I dobrze, bo w miejsce zapowiadanych deszczy, z pokopalnianej skarpy w Górkach Szczukowskich, podziwialiśmy w słonecznej pogodzie złowrogie błyski i gromy na horyzoncie. Okazuje się, że nie taki diabeł straszny jak go malują, zarówno ten pogodowy jak i ten, którego odwiedziliśmy w Dobrzeszowskiej kapliczce. Sympatycznego diabełka z Dobrzeszowa dołączamy zatem do naszego zestawu kościelnych czartów*.
Jak się post factum wydaje, zbyt pochopnie odwołana przeze mnie wycieczka do Przedborza, paradoksalnie zaowocowała wspaniałym przyjęciem wydanym przez Dorotę. Podano m.in. wysokocholesterolowy hummus o wyśmienitym smaku i aromacie, utrwalanym ekskluzywną brandy w dedykowanych wielokolorowych szklaneczkach. Imprezę poprzedziła winna uwertura Rysia. Znając wdzięk oraz witalność donatorki, trudno dać wiarę deklarowanej przyczynie tej uroczystości. Należy przy okazji wspomnieć, że Dorota jest najbardziej aktywną rekruterką w naszym Towarzystwie. Ma duży talent w tym względzie. Dała tego dowód podczas ostatniej wycieczki…
To dobrze, bo w naszej społeczności kobiet nigdy za dużo, wszak mężczyźni mają szansę by być dżentelmenami tylko w ich obecności.
* por. Cisowski krajobraz z kościółkiem 30.05.2021.
Trasa wycieczki: Kielce – Słowik – Szewce – Zelejowa – Bolmin – Wierna Rzeka – Jeżynów – Łosienek – Micigózd – Podzamcze Piekoszowskie – Szczukowskie Górki – Kielce. Wzięło udział 18 osób, dystans 75km. Wycieczkę prowadził Stasiu.
Wycieczka mimo woli miała krosowy charakter. Malownicze drogi śródleśne, o czym nie wiedzieliśmy, zostały ostatnio “wyremontowane” białym tłuczniem co spowodowało, że część wycieczki odbywała się w nieco hardkorowym klimacie. O dziwo, mimo niełatwych warunków oraz licznych uczestników, przejechaliśmy zwartą grupą w pogodnym nastroju. Krosowego dnia dopełnił motocyklowy Puchar Południowej Polski – Cross Country, po raz pierwszy zorganizowany w okolicach Małogoszczy. W porównaniu z naszym krosem, to hardkor pełną gębą: las pełen samochodów oraz ryczących motocykli. Nie jest pewne czy przepłoszona zwierzyna jeszcze wróci latem w te okolice. Może zjawi się przyszłą wiosną pod warunkiem, że małogoski Cross nie wejdzie na stałe do kalendarza… Wydaje się, że Dąbrowa Górnicza wiedziała co robi, rezygnując z tej imprezy…*
* Zapewne moją niechęć do ryczących motorów utrwala osobnik, który w miejscowości wypoczynkowej rajduje qadem przed oknami sąsiadów, żebrząc wzrokiem aby ktokolwiek zwrócił na niego uwagę. Nie penalizowane zachowania zaradcze są w tym przypadku niestety nieskuteczne.