23.05.2021 r.
Kolejną z serii wycieczek majowych prowadziła Ania. Punktem docelowym był odnowiony zalew w Lipowicy nieopodal Chęcin. Dzień 23 maja br. to po wielokroć świąteczna niedziela. Dla katolików – Święto Zesłania Ducha Świętego, ważny dzień dla zielonoświątkowców, dla ludu Zielone Świątki, a dla ludowców Święto Ludowe. Ten wielokrotnie świąteczny nastrój udzielił się zapewne Ani, bo dyktowała umiarkowane tempo, co było postrzegane przez uczestników jako zjawisko odbiegające od normy. Incydentalny kaprys pogodowy przeczekaliśmy w miłym towarzystwie w zaprzyjaźnionym miejscu betlejemskim. Tak więc było cool, również dlatego, że dzień wbrew prognozom, nie był zbyt cool.*
Dystans ok. 55km., świętowało 20 osób.
Wyrobisko popiaskowe w Lipowicy, które wypełniło się kiedyś wodami podziemnymi, przeżywa ostatnio swoje pięć minut. Decyzją władz miejsko – gminnych w Chęcinach, zainwestowano w jego rewitalizację. Inwestor podkreśla, że obiekt powstał jako miejsce turystyczno – wypoczynkowe o unikalnych walorach przyrodniczych, charakteryzowanych przymiotnikami typu: wyjątkowe, niezwykłe, piękne, malownicze, urokliwe, i tak dalej w tym tonie… Można odnieść wrażenie, że wyczerpano w tej charakterystyce cały zapas “och i ach!”. Skądinąd wiadomo, że zbiornik wodny o powierzchni dziewięciu hektarów, nawet z najlepiej uporządkowanym otoczeniem, nie będzie niczym więcej jak lokalną atrakcją, a taka reklamuje się sama, bo jej ewentualne walory docierają do zainteresowanych pocztą pantoflową. Lecz jeśli dodamy, że gmina posiada nad zalewem 38 hektarów pod budownictwo, to staje się jasne, że zalew jest częścią projektu biznesowego i w tym kontekście reklama lokalizacji jest zrozumiała. Powstaje jednak pytanie, czy znajdzie się nad wodą w Lipowicy trochę miejsca dla kieleckiego rowerzysty po tym, jak w pobliżu zbiornika powstanie osiedle mieszkaniowe oraz inne realizacje przewidziane na tym terenie?
A więc póki co korzystajmy, bo pobyt nad każdym skrawkiem czystej wody, to jedna z przyjemniejszych form świątecznego nicnierobienia.
Z ostatniej chwili: W okolicach zalewu w Lipowicy to Bobrza wpada do Czarnej Nidy, chyba, że się w ostatnich dniach coś zmieniło w tym względzie, o czym wie Andrzej, a kartografowie jeszcze nie. MS.
*W tym zdaniu autor chciał błysnąć dowcipem.

Tekst MS., foto Ania oraz Mietek.
